Forum POLITYKA 2o Strona Główna POLITYKA 2o
Twoje zdanie o...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Polska polityka zagraniczna ?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 17, 18, 19 ... 22, 23, 24  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Świat
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Sob 22:58, 20 Gru 2008    Temat postu:

Czyżby zabłakany wieloryb został zrządzeniem losu wyrzucony na plażę. Witaj Jonaszu.
Do rzeczy; słabość wobec Rosji. Megalomania czy co?
Ani na kolanach, ani na szczudłach. Realia są jakie są. Czym Rosji zagrozimy , lub w czym wykażemy swoją słabość? Stosujmy właściwą miarę rzeczy. Ta łuska na żrenicy oka deformuje nam rzeczywistość.
Nie wiem jak byśmy się nie nadymali to wyżej ...kolan nie podskoczymy. Najwyżej możemy dać się sprowadzić do roli pogrzebacza w ręku silniejszych.
Rosja zaczyna rozmowy z Gruzją w obecności przedstawicieli Abchazji i Osetii Płd.Co było jeszcze nie tak dawno nie do pomyślenia.
Okrety wojenne Rosji w Wenezueli, Jeden z okretów rosyjskich zawinął do portu na Kubie. Rurociag północny ma szansę realizacji.Ponad połowa starych "członków unii uważa że przyjecie Polski i pozostałych krajów osłabiło unie. Dzis powiedzieliby po 5 latach NIE dla naszego wstąpienia do unii. Zachód zaczyna poważne rozmowy z Rosją na rózne tematy i na róznym szczeblu."Epoka
Busha"zdaje się przechodzić do przeszłości. A my? nadymamy sie jak żaba w okresie godów ..i tak zostaniemy tradycyjnie wy.......ni. I przed szkodą i po szkodzie jednako jesteśmy ..mądrzy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 12:00, 21 Gru 2008    Temat postu:

Cytat:
Okrety wojenne Rosji w Wenezueli, Jeden z okretów rosyjskich zawinął do portu na Kubie.

a to nadymanie się Rosji Mr. Green

Cytat:
Ponad połowa starych "członków unii uważa że przyjecie Polski i pozostałych krajów osłabiło unie.


to zupełnie tak samo jak zachodni Niemcy są niezadowolenia z przyłączenia Wschodniaków

krótkowzrocznośc i głupota - we francuskim stylu z 1939r. - "nie będziemy umierać za Gdańsk"


a na postawione pytanie (na czym polega słabość....)- NADAL brak odpowiedzi
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 13:45, 21 Gru 2008    Temat postu:

Jonasz napisał:
................
a na postawione pytanie (na czym polega słabość....)- NADAL brak odpowiedzi

Powoli ..powoli Jonaszu
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 21:10, 21 Gru 2008    Temat postu:

Aby na to pytanie odpowiedzieć dobrze jest określić co nazywać będziemy POLSKĄ RACJĄ STANU ponieważ musi być jakiś niezmienny Strategiczny kierunek naszych działań. Oczywiście cele taktyczne będą zmieniać się , modyfikować choćby z uwagi na zmieniające się ekipy rządowe. Według mnie Polską Racją stanu będzie działanie zmierzające do ;
1.Zapewnienie bezpieczeństwa narodowego, poprzez działania wewnętrzne jak i budowa i umacnianie strategicznych sojuszy.
2.budowa silnej pozycji Polski w Europie i znaczącej w świecie
3.Dobre relacje z sąsiadami.
4.Rozwój gospodarczy , inowacyjność i promocja polskiej gospodarki za granicą.
Jak to w praktyce jest realizowane;
Źle. Minął już czas osiągania strategiczno-operacyjnych celów jakim było wstąpienie do NATO i UE.
Czas płynie, świat idzie do przodu. My dostajemy „zadyszki „ nie nadążamy.
Polska polityka zagraniczna jest moim zdaniem w impasie, trudno doszukać się w niej jasno określonych priorytetów na jutro i pojutrze. Bo dziś priorytetem jest walka z sobą w prowadzeniu polityki zagranicznej dwóch ośrodków władzy wykonawczej MSZ, rząd i drugi –Kancelaria Prezydenta. I jak w takich warunkach polityka zagraniczna może być spójną?
Faktem jest że ośrodek rządowy dysponuje zapleczem merytorycznym, Kancelaria Prezydenta - przejawia chciejstwo.
Konflikt wewnętrzny rzutuje na swoistą wojnę w polityce zagranicznej. Prezydent z sobie znanych powodów wybrał sobie za pole aktywności Zakaukazie, a konkretnie Gruzję. Tam też „polegnie” jego polityka zagraniczna.
Nikt z szanujących się państw Europejskich nie chce tak mocno i bezpośrednio mieszać się w ten konflikt rosyjsko- gruziński zwłaszcza że z czasem wychodzą coraz nowe fakty stawiające .Gruzini wykorzystują Polskiego Prezydenta dla własnych celów propagandowych i ratowania twarzy przed światem. Saakaszwilemu nie udało się wciągnąć w konflikt krajów NATO , próbuje poprzez Polskę umiędzynarodowić konflikt z Rosją. Licząc że Polska jako członek NATO spełni rolę konia trojańskiego. Prezydent i jego otoczenie zapewne nie do końca zdają sobie sprawę co jest grane. Berkel powiedziała ostatnio że jak na razie nie ma żadnych planów rozszerzenia NATO Polska staje się pośmiewiskiem w świecie i nieobliczalnym w swoim zachowaniu krajem.
Druga kwestia to sprawa bezpieczeństwa. Jesteśmy w strukturach NATO i w naszym interesie jest dbać o spoistość, o dobra kondycje układu. A my jak zwykle zaczynamy kombinować. Przypomina mi to kombinacje przy nabytych licencjach na produkcję choćby samochodów. Coś na siłę chcieliśmy zawsze ulepszyć. Tak jest i z bezpieczeństwem jesteśmy w NATO , a jeszcze jakieś nieformalne układy z USA. Alternatywne rozwiązania. Po co.
Nawet jeżeli popatrzymy na globalne zagrożenia w dziedzinie bezpieczeństwa to dla USA Europa liczy się jako blok państw , A nie jakaś pojedyncza Polska na wyjątkowych prawach. Jeżeli zaś chodzi o bezpieczeństwo energetyczne, czy też przepływ kapitału to oparcia szukać musimy w ramach struktur regionalnych. Amerykanie mogą nas najwyżej „wydoić” co widać po dynamice rozwoju kryzysu finansowego.
Powiedzmy sobie że Polska jest zbyt małym krajem, w obliczu Rosji, a także Niemiec, dla których naturalnym partnerem pozostaje Francja, aby próbować budować niezależną strukturę polityczną i system bezpieczeństwa przytulając się do wielkiego brata .
Nasze relacje z sąsiadami są nijakie. Na Rosję patrzymy przez pryzmat 17.09 1939. Z Niemcami, Francją też nie najlepiej, a inni z nami nie maja ochoty zadawać się .O traktacie Lizbońskim nie wspomnę. Mogliśmy próbować grać pierwsze skrzypce w układzie Wyszehradzkim, była szansa na takie regionalne bliższe kontakty. Ale bliższa nam Gruzja.
Mam pretensje o tą dwutorowość prowadzenia polityki bez wizji i priorytetów. O osłabianie struktur NATO UE poprzez nieodpowiedzialne dziania , jeżeli już nie osłabianie to niekonstruktywne działania.
MSZ jak i kancelaria Prezydenta warci są siebie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 23:57, 21 Gru 2008    Temat postu:

Wygląda, że oprócz 3-go pktu pozostałe są spełniane.
Ad 1 i 4. Cokolwiek w Polsce się robi, czy rząd czy Prezydent, chwalą się, zapewniają, że to nam tylko się przysłuży. A promocja Polski na, nie najbliższej arenie międzynarodowej, ale dalszej, nie robi nasz Prezydent?
Ad 2. Na bliższej arenie, cokolwiek Unia zamierza, zawsze musi to rozważyć w stosunku do nas. No bo nikt nie wie co my zrobimy. Odwiniemy kota ogonem, podpiszemy, zawetujemy. Sami tego do ostatniej chwili też nie wiemy. Czyli pkt jest spełniany i to z nadmiarem.

Ale z sąsiadami żyjemy źle, bo musimy. I z lewej strony i prawej, nie dowierzam osobiście żadnym. Jesteśmy pomiędzy Niemcami i Rosją i mamy z tych stron zagrożenie nie tyle gospodarcze czy militarne, ale też nieprzychylność obu narodów. Musimu sobie zdać sprawę, że jesteśmy barykadą przed bezpośrednią granicą pomiędzy nimi, jak też przestrzenią rozwojową.
Nie potrafimy, nie mamy strategii do utrzymania czy to trójkąta Wyszechradzkiego Weimarskiego też, ani państw postsocjalistycsanych od północy do Morza Czarnego. A współpraca w tym ostatnim układzie rozleciała się podczas wspólnej wycieczki do Tbilisi. Jeżeli więc Polska tego układu nie zapewniła i nie myśli, to od Estoni po Ukrainę każde z tych Państw będzie musiało samo sobą się zająć.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pią 10:27, 16 Sty 2009    Temat postu:

Prezydent leci do Kijowa
Prezydent ma dotrzeć na spotkanie z Wiktorem Juszczenką dziś o godzinie 11:20 - dowiedziała się telewizja TVN24.


I po jaką cholerę leci tam Franek Dolas znowu będą chcieli go ustrzelić, ale może tym razem? no miejmy nadzieję ducha nie gaśmy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pią 10:42, 16 Sty 2009    Temat postu:

niecałe dwa lata mu zostały

niech sobie chopok polata

dziś mam chyba jakiś wielce łaskawy dzień
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 9:22, 05 Lut 2009    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

i ciekaw jestem co na to rząd i prezydent
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 9:46, 05 Lut 2009    Temat postu:

Czy od czasów bitwy pod Grunwaldem mieliśmy z Litwinami przyjazne stosunki?Z Litwinkami to i owszem. Ale ta nasza cała polityka zagraniczna wobec Litwy, Ukrainy , Białorusi, Gruzji wynika z relacji naszej z Rosją. Są to post radzieckie republiki. Celem naczelnym naszych polityków jest "uderzać gdzie się da i jak się da w imperium zła".W imię tego zaprzedajemy własną pamięć i historię. Nie dostrzegamy rzezi wielu , wielu dziesiątek tysięcy Polaków na Wołyniu i zachodniej Ukrainie. Wydaje nam się że warto i tak można. Zaślepieni ideą osłabienia Rosji nie zauważamy że relacje przywódców zbratanych wspólną idą nie mają przełożenia na relacje narodów. Wchodzimy Litwinom gdzie się da i kiedy się da.A oni i tak nie zapomną Nam "spaceru" gen.Żeligowskiego. W imię właśnie tej polityki poswiecamu interesy naszej diaspory na Litwie. Polska dla Litwinów w ich mniemaniu stanowi ciągłe zagrożenie ich narodowości.To mozna zrozumieć. Ale należy prowadzić rzeczową politykę . Nie my mamy zabiegać i byż pod presją ze Liwini na powrót mogą zwrócić się w kierunku Rosji . Pilnujmy własnych interesów.Czas misji już minął.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 9:50, 05 Lut 2009    Temat postu:

o właśnie.
powiedziałbym jeszcze więcej- szukajmy sojuszników dokładnie tam, gdzie powinniśmy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 8:51, 05 Mar 2009    Temat postu:

"Dziennik": W sprawie kandydatury Radosława Sikorskiego na szefa NATO rząd pociąga za wszystkie sznurki.
Jak dowiedziała się gazeta, pismo z prośbą o pomoc już kilka tygodni temu trafiło także do Kancelarii Prezydenta. W zamian, w ramach ocieplania stosunków z prezydentem, Sikorski zobowiązał się przed Donaldem Tuskiem, że zgodzi się na prezydenckie kandydatury na placówki zagraniczne.


Witam.
Zacytowałem ten fragment niby o niczym ale jakże znamienny w politycznej kombinacji Sikorski zgodził się na nominacje zaproponowane przez prezydenta nie ważne dobre czy złe ale miał coś do sprzedania a prezydent chciał kupić więc ubili targu jakże to brudne jakże to ohydne nie ważne czy nominat się sprawdzi Sikorski będzie daleko i będzie miał to wszystko gdzieś a my? a gdzie nasz interes? Te utarczki te wyzwiska te złości między politykami to wszystko to reżyserka to gra że mają inne zdanie a po wyłączeniu jupiterów ustalają polityczne targi z tym zgodzić się nie mogę zawsze myślałem widać jestem naiwniakiem że jeśli polityk mówi tak to jest tak jeśli mówi mnie to jest nie tymczasem jest wprost odwrotnie .jest to kpina z nas i postawa nie mająca nic wspólnego z patriotyzmem o którym każdy polityk może prawić godzinami. Polityka to gra to przede wszystkim interes własny ,przyznam to smutne.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 15:05, 12 Mar 2009    Temat postu:

Prezydent: przyznaję, w tej kwestii się myliłem
Polska została dotknięta przez międzynarodowy kryzys finansowy, ale nie ucierpiała w takim stopniu jak niektóre inne kraje - podkreślił w wywiadzie dla "New York Timesa" prezydent polski Lech Kaczyński. Prezydent przyznał też, iż mylił się, sądząc, że wstąpienie Polski do NATO rozwiąże problem "straszaka gazowego" ze strony Rosji.


A jednak przyznał Tuskowi rację trochę jednak późno, ciekawe kiedy dojdzie wniosku że cała polityka zagraniczna prowadzona przez pałacowych przydupników z Anną F na czele to jedna wielka pomyłka , czy ktoś zna przypadek pomyłki prezesunia? No cóż w świecie jest wiele pomyłek biologia też czasem robi pomyłki wydając na przykład znany miot w rodzinie Rajmunda K.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pią 23:36, 01 Maj 2009    Temat postu:

Fascynujemy się rozgrywkami na bliskim wschodzie.Niezauważenie narasta kryzys nie tylko gospodarczy a POLITYCZNY na Ukrainie.Wieszczy to klęskę naszej polityki wschodniej. Lider Pomarańczowej Rewolucji Prezydent Juszczenko -2% poparcia społecznego. Partia regionów - 37 % poparcia. Traci także premier "żelazna" Julia Tymoszenko. Kto wie jaki numer może Julia jeszcze wywinąć. Jakby nie patrzył sytuacja dla nas , naszej polityki wschodniej jest dyskomfortowa. W Gruzji także niezbyt ciekawie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Sob 16:06, 02 Maj 2009    Temat postu:

Naszą sytuację geopolityczną najlapidarniej przedstawił p. Andrzej Mleczko rysunkiem, na którym pochylony nad globusem Dobry Bóg mówi -" A Polakom zrobimy kawał i umieścimy ich między Niemcami i Rosją."

Powszechnie znane są strategiczne cele polityki zagranicznej Niemiec i Rosji dotyczących Polski. Są stare i niezmienne bez względu na rządy i ustroje.
Polityka Rosji liczy sobie ponad 300 lat, jest autorstwa cara Piotra I Wielkiego i mówi o tym, że należy osłabiać Polskę i kontrolować ją w sojuszu z Niemcami.
Polityka Niemiec liczy zaledwie 100 lat i rolę Polski upatruje jako zależnego państwa satelitarnego, będącego zapleczem pracowniczym i gospodarczym oraz rynkiem zbytu dla gospodarki niemieckiej.

Ponieważ nie jesteśmy mocarstwem jak Niemcy, czy Rosja nie możemy prowadzić mocarstwowej, swobodnej polityki zagranicznej tylko taką, która utrudnia Niemcom i Rosji osiąganie ich strategicznych celów.

To abecadło polityki zagranicznej Polski i jej działanie należy określać w tym kontekście.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Sob 22:14, 02 Maj 2009    Temat postu:

Jupiter, pochwaliłam Twój post, bo trafiłeś w sedno.
to jest bodajże pierwszy raz, kiedy całkowicie zgadzam się z Twoim zdaniem.

chyba odkorkuję wino Ya winkles
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Świat Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 17, 18, 19 ... 22, 23, 24  Następny
Strona 18 z 24

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin