Forum POLITYKA 2o Strona Główna POLITYKA 2o
Twoje zdanie o...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy Palestyńczycy "zasługują" na niepodległość !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Świat
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Sob 23:06, 07 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Cytat:
Prawo do powrotu - ogólnie dostępne i znane - i go nie masz (przy czym z której strony jest dziadek nie ma najmniejszego znaczenia, chyba że dziadek byłby babcią :)).


nie przesadzaj - mogło mu się pomylić Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 8:13, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Owszem coś tam wiem o tych terrorystach, może rzucę tak tylko hasłowo, bo wierzę, że i Ty coś wiesz:

- King David, Jehida, Kiszas, Al - Szejk, Deir Jassin, Naser Al Din, Dawajma....

Wymieniać jeszcze?

W każdym z wyżej wymienionych przypadków "adoptowana metoda zastraszania" polegała w przybliżeniu na wymordowaniu wioski arabskiej razem z kobietami i dziećmi właśnie w w takim dirlwangerowskim stylu. Oprócz oczywiście King David wtedy to dzielni chłopcy z Hagany wysadzili po prostu hotel (zginęło 91 cywili) - faktycznie tutaj jest dość istotna różnica pomiędzy nimi a Dirlewangerem - jego chłopaki nigdy nie wpadli na wysadzanie hoteli (może dlatego, że nie było odpowiednich pod ręką).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 8:18, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

O co mówi zawartość moich postów?

Znalazłeś gdzieś w nich jakieś "antysemckie oszczerstwo"?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 8:24, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Co się zaś tyczy AK - to akurat sobie nie przypominam, żeby mieli z premedytacją wymordowywać ukraińskie wioski jak to czynili banderowcy z polskimi. Wiem oczywiście że na Wołyniu niektóre oddziały AK próbowały się mścić na Ukraincach ale dotyczyło to mężczyzn, były to samowolne wybryki i do tego karane przez dowództwo. Porównanie więc chybione, jeśli chcesz prowokować to musisz się bardziej postarać.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 9:17, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Cytat:
Czy Palestyńczycy "zasługują" na niepodległość?


Pytanie nawet nie tyle glupie co zle postawione. Mniej wiecej w rodzaju : "czy malpa zasluguje na prawa czlowieka"? - ktore to pytanie jak wiemy przestaje byc juz anegdota, bo jest calkiem powaznie i zywo dyskutowane w pewnych polityczno-spolecznych kregach, wiadomo z jakiej orientacji sie wywodzacych. Trzeba najpierw SOBIE zadac pytanie: czy wlasciwie malpie zalezy by ja obdarzac takim cywilizacyjnym blogoslawienstwem? Podobnie rzecz sie ma z Arabami zamieszkujacymi Palestyne (celowo nie pisze: Palestynczykami, bo kto zna historie, ten wie, ze zaden z tych dwoch narodow: Zydzi-Arabowie nie zasluguje na to miano, ale jesliby juz zaglebiac sie w licytacji, to z pewnoscia Arabowie zasluguja w o wiele mniejszym stopniu niz Zydzi. Tak wiec: czy palestynskim Arabom zalezy na niepodleglosci? Czy mysla i kieruja sie kategoriami zachodnich nacjonalizmow (a chocby nawet niezachodnich - przyklad Turcji), czy jest to jednak mentalnie zupelnie inny gatunek czlowieka, ktory - jak owa malpe - na sile i naiwnie probujemy uszczesliwiac? Na ile politycy arabscy zywo deklarujacy chec zaistnienia swojej klanowej mozaiki w ramach "palestynskiej" panstwowosci w zachodnim rozumieniu - sa reprezentatywni dla myslenia ogolu, a na ile tylko nieliczna elita?
I teraz powinnismy sobie postawic jeszcze inne pytanie, mianowicie: co z naszego, zachodniego punktu widzenia jest lepsze - wspieranie wszystkimi silami panstwa zydowskiego, ktore w gruncie rzeczy bardzo przypomina zachodnia demokracje, poza tym jest przyjaznie zorientowane wobec liderow swiata zachodniago, czy raczej nieprzewidywalny arabski motloch nastawiony do naszej kultury wrogo i z jak najbardziej agresywnymi, ekspansjonistycznymi ambicjami? Dla mnie odpowiedz jest zupelnie oczywista.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Nie 9:21, 08 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 9:49, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Bzdura.

Sefardyjsko - ruski Izrael (w przeciwieństwie do tego aszkenazyjskiego) już w niczym Europy nie przypomina - dziś to kabaretowa, bananowa republiczka z prezydentem zboczeńcem, premierem złodziejem, ministrami idiotami. Utrzymywana za pieniądze USA (w sumie ich sprawa) ale też nie potrzebnie podgrzewająca konflikt. Niesposób nie zauważyć, że to właśnie obecość Izraela radykalizuje islam - w latach 30' to Bejrut czy Damaszek bardziej przypominał Europę niż przeciętny sztetłech w Polsce. Nieustanny konflikt, wktórym nieco sztucznie przyspawaliśmy się do Izraela ustawiając Arabów po drugiej stronie barykady zaprzepaścił postępująca westernizację świata islamu. Śmiem twierdzić, że prawdziwą istotą i źródłem dzisiejszego konfliktu jest poroniony pomysł wskrzeszenia Izraela. Bez niego może dziś islam nie byłby tak krwiożerczy.

Co się zaś tyczy praw do Palestyny to bez jaj:

Po pierwsze gdybyś nazwał Żyda, Palestyńczykiem to mając na względzie etymologie tego oreślenia mógłby się na Ciebie obrazić (szczególnie jakiś ortodoks, któremu bliska jest postać Samsona:)), a po drugie legitymizowanie prawa do ziemi 1800 - letnia historią to duże przegięcie (może oddamy Meksyk Aztekom???).

Reasumując nie miałbym nic przeciwko wspieraniu jakiejś współczesnej restauracji Królestwa Jerozolimskiego ale wogóle nie czuję się zoobowiązany do wspierania jakiegoś żydowskiego grajdołka. Niech się tam tłuką z Arabami na zdrowie - w sumie nie kibicuję nikomu - wkurwia mnie jedynie jednostronność spojrzenia na ten konflikt i bezsprzeczny brak u coponiektórych elementarnego obiektywizmu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 11:16, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Cytat:
Sefardyjsko - ruski Izrael (w przeciwieństwie do tego aszkenazyjskiego) już w niczym Europy nie przypomina.


Byles w Izraelu? :) Bo ja tak, i to nie tak dawno.
Pomijajac krajobrazy, jesli chodzi o relacje z ludzmi, chodzenie w gosci, imprezy, rozmowy, poruszane tematy - czulem sie jak w Europie.
Nie bagatelna rzecza jest takze to, ze prawie wszyscy Izraelczycy mowia po angielsku, takze zero problemow z komunikacja. Bylem tez w
Jerozolimie, gdzie przez miasto w zasadzie przebiega linia, wszedlem do dzielnicy arabskiej (pardon - "palestynskiej":)) Roznica kolosalna.
Zapewniam - to juz zdecydowanie nie jest Europa. IMHO, mowienie
w przenosni o Izraelu jako o ostatniej placowce Zachodu jest jak
najbardziej zasadne.

Cytat:
to właśnie obecość Izraela radykalizuje islam


Glupstwa piszesz. Obecnosc Izraela jest tylko durna wymowka. W geograficznie odleglych od Izraela miejscach brutalna ekspansja islamu
ma takie samo natezenie. Im nie tylko Zydzi strasznie przeszkadzaj zyc, ale tez Murzyni, Chinczycy, Chrzescijanie, Hindusi - a nawet... Buddysci.

Cytat:
w latach 30' to Bejrut czy Damaszek bardziej przypominał Europę niż przeciętny sztetłech w Polsce


Slusznie. Tylko, ze Bejrut, chociaz z arabska wiekszoscia, to z uwagi na jej wyznanie - byl wowczas miastem chrzescijanskim. Odkad islam asymilowal to miasto - Bejrut natychmiast przestal byc Paryzem wschodu, przemienil sie w kolejna brudna mordownie.

Cytat:
zaprzepaścił postępująca westernizację świata islamu...


Nawet Turkow nie udalo sie zwesternizowac (niedlugo zaczniemy sie o tym przekonywac), a ty cos naiwnie roisz o Arabach...

Cytat:
prawdziwą istotą i źródłem dzisiejszego konfliktu jest poroniony pomysł wskrzeszenia Izraela. Bez niego może dziś islam nie byłby tak krwiożerczy.


Czy ja dobrze zrozumialem? Istota konfliktu na linii islam-swiat chrzescijanski/post chrzescijanski jest istnienie panstwa Izrael? A to zes
mnie teraz ubawil :) Gratuluje konceptu z gatunku tych, ktore mozna wyczytac na forach opatrzony logo Che Guevarry.

Cytat:
Po pierwsze gdybyś nazwał Żyda, Palestyńczykiem to mając na względzie etymologie tego oreślenia mógłby się na Ciebie obrazić


Jak wiesz, srednio mnie interesuje W OGOLE czyjas obraza majestatu (nawet Zyda) o ile wiem, ze mam racje w tym co mowie/pisze.

Cytat:
a po drugie legitymizowanie prawa do ziemi 1800 - letnia historią to duże przegięcie (może oddamy Meksyk Aztekom???).


Tutaj nie liczy sie odleglosc hitoryczna, ale po pierwsze: sila, determinacja i zdolnosc (jak napisales) "wyrabania" sobie przestrzeni zyciowej, a po drugie - pewna trwalosc, liniowosc, ktora w przypadku swietnie zachowanej tozsamosci kulturowej Zydow jest na tle innych narodow wyjatkowa. Wszystkie najwazniejsze wydarzenia, kroniki, ich swiete pisma - dotycza tych ziem. I jesli pod tym wzgledem, my - chrzescijanie mamy do Palestyny prawa (kulturowo-dziejowe) jednak troche mniejsze niz Zydzi, to o Arabach juz w ogole nie wspomne. Ich kolebka sytuuje sie daleko na poludniowy wschod od Izraela. Poza tym nie rozumiem dlaczego watek odleglosci dziejowej jest u ciebie kontrargumentem przeciw Zydom, a w przypadku Serbow i Kosowa - ARGUMENTEM jak najbardziej ZA (zreszta slusznie). Cos Ci ostatnio forma znizkuje :)


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Nie 11:24, 08 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 12:17, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Zupełnie słuszne prawisz - że to ostatecznie wola, determnacja i brutalna siła militarna daje w efekcie legitymacje do suwerennnego istnienia. Dlatego piszę, że mało mnie ten konflikt interesuje w sensie emocjonalnego stawania po którejkolwiek ze stron - jedyne co robię to obiektywny komentarz. Dlatego z całą pewnością twierdzę, że tak czy inaczej wola i determinacja Palestyńczyków (Arabów gwoli ścisłości), doprowadzi w w efekcie do powstania niepodległej Palestyny i to na gruzach Izraela (sprawa żydowska jest w zasadzie beznadziejna). Dalej napiszę jeszcze, że nie kryję w sobie niechęci do Izraela jako do z gruntu nieuczciwego, złodziejskiego projektu politycznego, w którym byt jednego narodu został poświęcony w ofierze celem zadośćuczynienia "pokrzywdzonym" ale podobała mi się (oczywiście w ujęciu historycznym) determinacja Żydów. Podobał mi się sposób rozprawienia z wrogami w wojnie sześciodniowej, podobał mi się pionierski zapał budowniczych Izraela. Ale nikt nigdy nie usłyszy ode mnie słowa pochwały czy wyrazu sympatii dla zwykłych bestii mordujących kobiety i dzieci - sam ten fakt stawia Żydów spod znaku Hagany czy Irgunu (ale też i innych organizacji wliczając w to oddziały regularnej armii) w jednym szeregu z raczej mongolskimi hordami niż w kręgu naszej cywilizacji.

Dalej:

1. Byłem w Izraelu ale jakiś czas temu - szczególnie Jerozolima nie wydała mi się wcale podobna do miast europejskich i to o zgrozo właśnie ta część żydowska.

2. Brutalna ekspasja islamu jest w zasadzie naturalna (my się cofamy oni wypełniają próżnię) przy czym twierdzę, że głupie bezinteresowne (bo żadnego interesu w tym nie mamy) wspieranie Izraela, niepotrzebnie odwraca naszą uwagę od "głównego teatru działań" czyli Europy. No i podgrzewa atmosferę, bo samo istnienie Izraela jest obiektywnie niesprawiedliwe.

3. Etymologia nazwy Palestyna to Filistyńczycy czyli plemię z którym Żydzi swojego czasu szczególnie zajadle wojowali - stąd ten Samson.

4. Żadne poważne państwo nie opiera swoich praw na podstawie stosunków własnościowych z początków naszej ery - to absurd (w tym kontekście powoływanie się na przykład Kosowa jest nieporozumieniem). Zresztą gwoli prawdy - wysiedlenie Żydów z Palestyny po powstaniu Bar Kochby odbyło się w majestacie ówczesnego prawa :)

5. Bejrut w latach 30' nie był wcale chrześcijański - no może był w takim stopniu jak dzisiaj Jerozolima (ok. 20-30% mieszkańców). Prawda jest taka, że ażda wojna radykalizuje postawy - stąd marginalizacja prozachodnich trendów w świecie islamu - pośrednio spowodowana właśnie powstaniem Izraela (zresztą zmianę swojego charakteru na bardziej islamski Bejrut bezpośrednio zawdzięcza Izraelowi, który przepędził Palestyńczyków - co prawda Szaron próbował trendy odwrócić mordując Palestyńczyków Szabra i Szatila ale jak widać nie wyszło).


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Nie 12:20, 08 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 12:32, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

sziman napisał:
Co się zaś tyczy AK - to akurat sobie nie przypominam, żeby mieli z premedytacją wymordowywać ukraińskie wioski jak to czynili banderowcy z polskimi. Wiem oczywiście że na Wołyniu niektóre oddziały AK próbowały się mścić na Ukraincach ale dotyczyło to mężczyzn, były to samowolne wybryki i do tego karane przez dowództwo. Porównanie więc chybione, jeśli chcesz prowokować to musisz się bardziej postarać.


już zauwazyłem,że wybiórczo traktujesz źródła historyczne.
pioczyttaj sobie choćby materiąły IPN na ten temat albo choćby Giedrojcia.

co do kar zaś.... nie rozsmieszaj mnie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 13:03, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

sziman napisal:
Cytat:
wola, determnacja i brutalna siła militarna daje w efekcie legitymacje do suwerennnego istnienia.


Wiec po co bredzisz o jakiejs niesprawiedliwosci? W kazdym razie bardzo mi przykro, ale to sa wlasnie m.in. te "mongolskie" obyczaje, ktorych nie pochwalasz (choc z drugiej strony pochwalasz skutek) ktore wpisaly sie TAKZE w karty naszej cywilizacji. Powiedzmy sobie szczerze - dopoki Zachod mial w sobie ta "bestie" okrutnej determinacji dopoty westernizacja swiata postepowala. To przeciez nie Mongolowie podbili
(i wyrzneli) obydwie Ameryki, spacyfikowali Afryke, kawal Azji, Arabow - tylko my. Porzucenie teraz Izraela i przytulenie Arabow do marzycielskiego, spedalonego euro-serduszka nie tylko Arabow nie zwesternizuje, co odniesie dokladnie odwrotny skutek. Po Izraelu przyjdzie kolej na nas. I nalezy sie zastanowic - czy RZECZYWISCIE (jak twierdzisz) nie mamy interesu ingerowac w tematyke Bliskiego Wschodu z Izraelem jako mocarstwem regionalnym? Moim zdaniem jak najbardziej lezy to w naszym interesie. Pomysl oddania Bliskiego Wschodu swiatu islamskiemu (bo temu faktycznie rownalo by sie usuniecie Izraela z gry) to pomysl najglupszy z mozliwych. Niestety dosyc prawdopodobny, jesli sie wezmie poprawke na pewna logiczna ciaglosc glupoty polityki "kolonialnej" Zachodu w minionym wieku i obecnym.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 18:19, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Dlaczego?

Ponieważ mimo iż wiem iż każdy środek prowadzi do celu to nie odbieram sobie prawa do oceny moralnej tych środków tym bardziej, że cel do którego wiodą to nie mój cel.

Nikt Arabów tulić nie chce, co najwyżej postulowałbym - mierzenie jednych i drugich tą samą miarą. Izrael to żaden jebany bożek, nie podlegający jakby niektórzy chcieli krytyyce.

Co się zaś tyczy europejskich podbojów, to po pierwsze były europejskie, po drugi mimo wielu przykrych historii byt skolonizowanych obszarów nie był budowany na eksterminacji (choć są wyjątki), Eurpejczycy wcale nie idealizowali podbojów nawet we własnym kręgu i to od czasów najdawniejszych zdolni byliśmy do krytyki metod i zmiany tychże, w wielu przypadkach najkrwawszy brutalny podbój lepszy był od dalszego trwania nieludzkich rządów dzikusów (np. Państwo Azteków, Inków).

Zresztą gotów jestem iśc na krucjatę ale swoją, w dupie mam cudze krucjaty za taką uważam sam Izrael - to żaden sojusznik a raczej najczęściej sam stanowi powód do wojny, a mi się z Jaffę umierać nie chce. Co się zaś tyczy tej regionalnej mocarstwowości to wybacz ale o już pieśń przeszłości - za 20 lat Żydzi będa mniejsząćcią we własnym kraju a ich mocarstwowość to przedewszystkim pieniądze USA. Żydowska armia to już nie ta sama siła, która w 6 dni gromiła 4 armie sąsiadów - dziś miesiąc walczy z brodatymi partyzantami i dostaje baty. Reasumując przegrana sprawa, w którą nie warto inwestować - niech martwią się Żydzi i Rumcajs.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 19:24, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Cytat:
w dupie mam cudze krucjaty za taką uważam sam Izrael - to żaden sojusznik a raczej najczęściej sam stanowi powód do wojny, a mi się z Jaffę umierać nie chce


Na Twoje szczescie nie bedziesz za Jaffe umieral (a przynajmniej jako pierwszy). W pierwszej kolejnosci beda umierali Zydzi. I tak na prawde
o to w tym wszystkim chodzi, o mieso armatnie - bo tym w tej chwili sa
Zydzi w... (tak, tak) naszej krucjacie, nie inaczej. Jesli konflikt bliskowschodni postrzegasz w pryzmacie starcia na linii Zydzi-islam,
to nie pozostaje mi nic innego jak pogratulowac "trzezwej" oceny rzeczy.

Cytat:
Izrael to żaden jebany bożek, nie podlegający krytyce.


A tu juz blysneles mysla ktora nazwalbym awangardowa, gdybym nie czytal jej tysiace razy. Jak mowie: znizasz cos ostatnio swoje loty, ale z drugiej strony niespecjalnie mnie dziwi, ze Twe poglady wykrystalizowaly do takiej formy. Z mojego punktu widzenia - osoby swiadomie popierajacej zasadnosc istnienia Izraela - nie istnieje cos takiego jak legenda o jebanym zydowskim bozku. Widze natomiast miliony tepakow (Usa, Europa) ktorzy z podobnego do Twojego zapluwania sie na Izrael stworzyli swoisty kult tempakow liczony w milionach. Czyli, jak mowie - mysl Twoja bylaby awangardowa, gdyby nie byla tak zajebiscie modna.
I faktu Twojego zidiocenia, sziman, nie zmieni nawet to, ze na co dzien zderzasz sie z politycznymi idiotami typu Rumcajs. Nie, nie - to nie tak dziala ten "mechanizm racji" :)


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Nie 19:26, 08 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 20:01, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

A ja bujany widzę drugą stronę barykady - i stado baranów klaszczących na widok każdego Żyda. Co by Żyd nie powiedział, czego by nie zrobił to świętość. Nowa quasi religia z mitycznym Żydem jako bożkiem i Izraelem jako świątynią. Profan, który ośmieli się szargać dogmat "niepokalanego poczęcia" Izraela to antysemita niewart splunięcia (choć Rumajs takowe mi poświęcił:)). Dla mnie zidioceniem jest trwanie w dwóch stanach chorobowych tak samo w antysemityźmie jak i w filosemityźmie. Oba zboczenia równie groźne.

Jak powidziałem dla mnie konflikt Blisko Wschodni ma przynajmniej kilka osi ta akurat czyli Izrael kontra Arabowie niewarta jest zaangażowania, uwagi ani wysiłku. To z góry przegrana sprawa. Jeśli mamy iść na wojnę z Arabami to bijmy się o swoje interesy a nie w obronie kabaretkowego Izraela.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 21:48, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

ten kabaretkowy Izrael powoduje,iz świat muzułmański ma jednego wroga, na którym skupia swe siły inaczej juz dawno zainteresowąłby się światem cywilizacji eurpojeskiej i to dość skutecznie, biorac pod uwagę "pokojowe" metody Hamasu.

więc więcej szacunku Kretynie
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 22:58, 08 Cze 2008    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Widzę, że nerwy puszczają - widać brakuje już stron z agitkami, które można by ciemnemu ludowi powciskać. Dalej poszukaj coś jeszcze na pewno dasz radę coś wkleić. Mimo wszystko szkoda żebyśmy mieli dość ciekawą dyskusję zaraz do rozrachunków przenosić przez twój brak umiejętności zachowania psychicznej równowagi. Nie żebym się na Ciebie obrażał, bo za małym pimpusiem jeteś, żeby mnie do takiego stanu doprowadzić ale wnoszę raczej abyśmy od kretynów wrócili do meritum.

Co do tematu:

Jakoś nie widzę aby ten muzułmańki świat skupiał się jedynie na żydowskim kabarecie, że przypomnę meczety od Madrytu po Berlin i od Rzymu po Sztokholm. Chłopaki jakoś sobie radzą na kilku frontach bez problemu a Ty jesteś tępo zapatrzony na najmniej ważny z nich.

Pozwól, że swój szacunek zachowam dla tego (tych), którzy na niego zasługują - oprawcy i mordercy spod znaku gwiazdy dawida do nich nie należą
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Świat Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 5 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin