Forum POLITYKA 2o Strona Główna POLITYKA 2o
Twoje zdanie o...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

xxx
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Twoje Miejsce Na Ziemi i we Wszechświecie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pią 22:03, 27 Kwi 2007    Temat postu:

bl napisał:
Schematy ewolucji gwiazdy:

protogwiazda → błękitny nadolbrzym → czarna dziura

protogwiazda → błękitny nadolbrzym → supernowa → czarna dziura

protogwiazda → błękitny nadolbrzym → czerwony olbrzym → supernowa → gwiazda neutronowa

protogwiazda → gwiazda ciągu głównego typu naszego Słońca → czerwony olbrzym → mgławica planetarna → biały karzeł → czarny karzeł*

protogwiazda → czerwony karzeł → czarny karzeł*

protogwiazda → brązowy karzeł → czarny karzeł*

*Wszechświat istnieje zbyt krótko, by jakiekolwiek czarne karły zdążyły powstać


Zastanawiam się jak do tego tematu podejść , podejść zgodnie z naturą sceptyka. Otóz z jednej strony trudno zarzucić że powyzszy schemat jest nieprawdziwy. Z drugiej strony nie jest to najlepszy model , model standardowy ewolucji gwiazd. Wszechswiat jest dynamiczny są zasadnicze procesy, są tez i poboczne kierunki. Dla naszej dyskusji bezpiecznym jest trzymać się standardu. Nazewnictwo tez odzwieciedla tą skomplikowana sytuację.
Przykładowo :piszę ze wskutek pewnych zaburzeń następuje koncentracja atomów wodoru i helu , w dalszej kolejności działa juz siła samograwitacji i na zasadzie kuli śnieznej powstaje kula gazowa która w odpowiednich warunkach "dostaje zapłonu" i oto mamy gwiazdę , Świeci, bowiem 4 atomy wodoru zamieniaja sie w jeden atom helu i troche materii zamienia się w energię , tak jak w bombie wodorowej. To jest schemat.Tak do końca nie wiadomo dlaczego niektóre kule gazowe sa bardzo duze , a inne mniejsze. Ale piszę że gwiazdy rodzą się i umierają w galaktykach, że jest to proces ciągły. Niektóre gwiazdy umierają widowiskowo ; wybuchając. W galaktyce jest oprócz wodoru i helu sporo pyłu po "nie żyjacych gwiazdach. Nowe gwiazdy powstają z tej mieszaniny gazowo-pyłowej. Do czego zmierzam . Otóz uzyto powyżej określenia: protogwiazda. Jest to bardzo szczegółowe specyficzne określenie tego momentu w którym następuje wskutek duzej siły przyciagania "zapadniecie w sobie " wnętrza kuli gazowo-pyłowej na "moment" przed zapłonem.Ale te szczegóły aż tak bardzo nas nie interesują . Wazne ze "zapłonęła" gwiazda.
Określenia błękitny nadolbrzym. Z przedstawionego schematu wynikałoby że jest to standardowy element procesu ewolucji gwiazd. Tak nie jest. Wydaje mi się że chodzi tu o niewielką , marginalną ilość gwiazd których zywot jest krótki, oczywiście z racji swojej masy wpisują się w efekcie końcowym do tego schematu ,standardowego modelu ewolucji gwiazd. Prawdopodobnie chodzi o to , o czym jeszcze nie mówiliśmy, we Wszechświecie dominują układy podwójne gwiazd. Otóż gwiazdy gromadza się w "pary" i tak jak w wierszyku tańcowały dwa Michały" siłą wzajemnej grawitacji krązą razem. W pewnym momencie jedna drugiej podkrada trochę materii , nazywa się to akrecja. To tak jakby zona czyściła konto bankowe męza. Tym samym jedna z tych gwiazd nadmiernie bogaci się, rośnie w masę.Ale radość przedwczesna, jako nadolbrzym wpisuje się do klubu żyjących hucznie ale krótko. Ta masa(pieniadze) gubi ich . Oczywiście z racji masy może być w koncu czy czarną dziurą , czy też gwiazdą neutronową. Nie nudząc powiem krótko, powyższy schemat jest prawdziwy ale tylko w okreslonych okolicznościach.Jestem zwolennikiem trzymania sie standardu. Chociaz musze wyrazić uznanie dla Bujanego za "dorzucenie szczap " do ogniska ciekawymi spostrzeżeniami. Chętnie widziałbym innych aktywnych uczestników naszej dysputy . Moja wiedza jest ograniczona, nie to było bowiem treścią mojej aktywności.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pią 22:08, 27 Kwi 2007    Temat postu:

prayer prayer Ekorze, ja bardzo chętnie...jak juz zdołam znaleźć czas na przeczytanie powyższych postów z nalezytym skupieniem... Razz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Sob 8:49, 28 Kwi 2007    Temat postu:

Pozwolę sobie na powrót do początku tej dyskusji - Bl w zajawce podał informacje o odkryciu nowej planety poza naszym układem, na której być może zaistnieja warunki do powstania życia.
I tak...
we wszystkich praktycznie naszych wyobrażeniach, w filmach SF...wystepujące tam istoty "obce" maja symetryczne kończyny, oczy, sa zblizone sposobem i szybkoscia poruszania sie do człowieka. Ten ewidentny antropocentryzm z punktu widzenia nauki ma nikłe podstawy.
Istnieja bowiem teorie zakładające, ze życie moze byc oparte na związkach krzemu, a nie na związkach węgla. Nie znamy innych form zycia, niz te "węglowe", nie znamy metabolizmu jaki wypracowałyby sobie "krzemowe" formy zycia, a jednak mozliwośc istnieje.
Co więcej, nawet na naszej starej dobrej planecie odkrywamy nowe formy bazujace na związkach weglowodorowych, takie które moga sie dostosowac do warunków ekstremalnych - bez tlenu, w temperaturze ponad 100 stopni Celsjusza, bez światła i pod duzym ciśnieniem.
Formy te nazwano żartobliwie "ekstremofilami"

[link widoczny dla zalogowanych]

Tak więc, skoro i u nas moga istnieć mikroby tak odporne na niekorzystne warunki.... można chyba założyć, że i na innych planetach takie formy mogą zaistnieć.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Sob 13:46, 28 Kwi 2007    Temat postu:

xxx

Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Śro 7:00, 07 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Sob 14:39, 28 Kwi 2007    Temat postu:

xxx

Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Śro 7:00, 07 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Sob 23:14, 28 Kwi 2007    Temat postu:

Bujany
Cyt;
"Tak wiec twoja, Ekor, koncepcje dotyczaca "warunkow brzegowych": milego sloneczka, cudnego powietrza, przyjemnej bryzy we wlosach i tym podobnych luksusow, spokojnie mozemy odlozyc do lamusa:) "
Nie o takie uwarunkowanią mi chodziło.To o czym piszesz to wpływ , wynik procesu ewolucji. Wspomniałem juz o tym że ewolucja materii ozywionej wzbogaca , ksztaltuje , zmienia środowisko. I w tym jest problem, ewolucja szła róznymi drogami , o tym częściowo wiemy.Wiekszośc dróg okazała się drogą ślepą , drogą bez wyjścia.
Teraz nalezy postawic sobie pytanie? W wyniku jakich uwarunkowań ewolucja tak kluczyła? Czy te warunki brzegowe nie stanowiły zbyt wąskiego marginesu? A może za szeroki margines i walka , selekcja naturalna pozwoliła przetrwać tylko formom udanym.A czy oddziaływanie na podstawowe w swej formie srodowisko, oddziaływanie poprzez "produkty" procesu ewolucji zmierzające do np. stworzenia atmosfery ziemskiej mogło sie udać tylko i wyłacznie dlatego ze te "warunki brzegowe" były takie , a nie inne? Jest tutaj wiele niewiadomych, wiele hipotez. Uważam że skoro szukamy życia to interesuje nas zblizona forma do naszego.Jak mantrę powtarzam "mur chiński" widoczny jet z pokładu satelity, promieniujemy w sposób zamierzony , czy nie duzo energii.Nie sposób Nas nie zauważyć. To samo musiłaby czynić podobna do Nas cywilizacja. A Wszechświat milczy.
Intrygujace są wieści z Kosmosu ale czesto są to ciekawostki nie wnoszące do szukania Życia istotnych informacji.
Przykładowo;
1."Lód na Marsie"
Na południowym biegunie Czerwonej planety naukowcy odkryli ogromne złoża lodu. ..Gdyby lód sie rozpuścił powierzchnia Marsa pokryłaby sie wodą o głebokości ok. 10 metrów..
I co z tego wynika , naukowcy wiedza o tym ze nie tylko na Marsie jest woda w róznej postaci. Żadna nowość.
2.Plany NASA do 2020 r.
"Zbadać Ksiezyc , Marsa i cały Wszechśiwat"


......................................................................
Bedziemy szukac zycia.
Prawdopodobienstwo że NASA w ciagu najbliższych kilkunastu lat dokona takiego ( chodzi o znależienie obiektów które mogłyby spełniać warunki do rozwoju zywych organizmów) odkrycia wynosi ok.1 promila. Ale na to nalezy poczekac kolejne 30 lat zanim bedziemy mogli wykryc nie tylko ślady zycia , ale sfotografować same istoty....Jeżeli tak to bedzie to zycie podobne do tego jakie istniało na Ziemi kilkadziesiąt , moze kilkaset milionów lat temu......
Co z tego wynika?
Po pierwsze naduzycie w tytule .." i cały Wszechświat".
Po drugie sprawdza sie to o czym piszę , szukamy cywilizacji, szukamy takiej formy zycia której sygnałem , objawem jest zużywanie , przetwarzanie energii. Nie dotarło do nas zadne promieniowanie z odchłani Kosmosu które moglibysmy uznać za interesujące. Dlatego też mówi się o warunkach panujących na Ziemi kilkadziesiąt , czy kilkaset milinów lat temu.

cdn
P.S. Cytaty z "Rzepy"
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 11:44, 29 Kwi 2007    Temat postu:

Wątków rozwinęliśmy sporo , faktem jest ze z biegu pomyliłem czerwonego karła z czerwonym olbrzymem , wniosek czytać uważniej i spokojnie.
Różnice w „detalach” są nieuchronne . Swój punkt widzenia na ewolucję gwiazd zakończę w temacie „Niech nam gwiazdka pomyślności…” Tam bowiem rozpocząłem temat.
Dziś tylko kwestia poszukiwania planet „obiecujących życie” w kontekście ewolucji.

Może cos o termodynamice;
Termodynamika – wprost i „po chłopsku” ujmując jest to teoria o przepływie ciepła z jednego miejsca w drugie. Ciepła powstającego wyniku wewnętrznych ruchów cząsteczek materii. Termodynamika jest więc nauka o uporządkowaniu , jak nieuporządkowaniu materii ,ciał we Wszechświecie.

Termodynamika , jej idea pozwala ukierunkować poszukiwanie życia we Wszechświecie. Nauka bowiem daje proste narzędzie poznania czy planeta jest żywa czy martwa.

Skład chemiczny atmosfery planety zależy od obecności na niej życia. Przy obecności żywych organizmów atmosfera ziemska jest daleka od równowagi termodynamicznej. Procesy metaboliczne żywych organizmów powodują że nasza atmosfera jest ciągle daleka od „równowagi”. Następuje ciągłe uzupełnianie tlenu , węgla jak również innych pierwiastków.
Gdybyśmy zamknęli w szczelnym wyizolowanym pojemniku trochę naszego powietrza, poczekali aż ten układ mieszaniny pierwiastków wejdzie z sobą w reakcje chemiczne i osiągnie stan równowagi to okazałoby się że zabrakłoby w powietrzu wolnego tlenu. Tlen jako bardzo aktywny pierwiastek pozostawiony sam sobie wszedłby w reakcję z azotem , węglem tworząc dwutlenek węgla , tlenek azotu i wodę. To byłby stan równowagi termodynamicznej. A dlaczego tak nie jest? , Dlatego że Ziemia żyje, że atmosfera jest daleka od stanu równowagi termodynamicznej.
Dla porównania Mars i Wenus tez maja atmosferę ale te atmosfery są bliskie równowagi termodynamicznej a więc są to „martwe planety”.
O tym jak ścisła jest wzajemna zależność miedzy Życiem a środowiskiem w którym Ono się dzieje niech świadczy fakt że w przestrzeni czasu pewne parametry „brzegowe” jak zasolenie oceanów, średnia temperatura, zawartość tlenu od milionów lat nie uległo istotnej zmianie. Nie uległy zmianie pomimo że w tym samym okresie ilość energii otrzymywana ze Słońca zmieniła się ok.30%
To miałem na myśli pisząc kiedyś o swoistym sprzężeniu zwrotnym. A więc istnieje „ruch obrony życia”, bez przywódców , organizacji itp.
Poszukając życia odnalezienie Układu planetarnego jest tylko warunkiem koniecznym , a nie dostatecznym. Należy dokonać analizy widmowej światła planety celem określenia jej składu oraz oceny czy ATMOSFERA ZNAJDUJE SIĘ W RÓWNOWADZE CIEPLNEJ,CZY NIE. Jeżeli nawet nie jest w równowadze to jeszcze nie znaczy że życie istnieje a JEGO formy są dla nas „przyswajalne”
Moje stanowisko sceptyka jest znane. Nie będę go jednak bronił jak cnoty czy niepodległości. Tylko fakty , gołe fakty….. Partyman
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon 6:39, 30 Kwi 2007    Temat postu:

Ekor napisał:
bl napisał:
Cytat:
Schematy ewolucji gwiazdy:

protogwiazda → błękitny nadolbrzym → czarna dziura

protogwiazda → błękitny nadolbrzym → supernowa → czarna dziura

protogwiazda → błękitny nadolbrzym → czerwony olbrzym → supernowa → gwiazda neutronowa

protogwiazda → gwiazda ciągu głównego typu naszego Słońca → czerwony olbrzym → mgławica planetarna → biały karzeł → czarny karzeł*
protogwiazda → czerwony karzeł → czarny karzeł*

protogwiazda → brązowy karzeł → czarny karzeł*


Podciągnę tą nową planetę pomiędzy "innym" życiem i sceptyzmem, pomiedzy faktami i wątpliwościami, skoro Ekor będzie wyjaśniał to na "swoim topiku.
Dziś o ramce. Co to jest protogwiazda? Są to początki, pierwsze zaczątki gwiazdy. Tylko od jakiego momentu? Gdzie ona się zaczyna?
Więc z "mlecznego/mgielnego" świata, patrz główny topik Ekora, materia zaczęła gromadzić się w pewnych miejscach. Z tych obłoków powstawały jakieś zlepki, z których te większe zapalały się (czerwone karły), ale głównym murtem rozwojowym były mgławice, z których powstawały gromady gromad galaktyk, tylko gromady galaktyk lub pojedyńcze galaktyki. O gwiazdach, jeżeli mówimy, to mamy na myśli ich skupiska w galaktykach, czyli o elementach mniejszych mgławic tworzących już tylko gwiazdy. Jak każda galaktyka i tworzący się jej środek ściąga materię do środka i zakręca ją w spiralę. Tworzą się wtedy mniejsze skupiska materii mgławicowej na jej obrzeżach, o których wspomniał w tym topiku BL szczególnie uwydatnione do powstawania pojedyńczych gwiazd. Ale gwiazdy powstają w całej galaktyce. Większośc gwiazd (skupisk materii) jednak tworzy różne układy, łączą się w układy podwójne (te są najprostsze, tych jest najwięcej) i większe. Pojedyńcze gwiazdy w nieukładach w środku galaktyki są przechwytywane lub bombardują inne układy, wpadają do środka (najczęściej do czarnej dziury) lub "operują" na obrzeżach galaktycznych.

Więc powyższe spektrum jest takie jak w ramce, a i ono nie oddaje całości specyfiki, a jedynie główniejsze i znane lub spodziewane przypadki ewolucji gwiazd. Bo wogóle to spektrum jest ciągłe identyko jak spektrum barw lub dźwięków.
Każda częstotliwość, to konkretny dźwięk. Każda mgławica (protogwiazda!), to też konkretna już gwiazda! Z każdej częstotliwości jest odpowiedni ton, jak z każdej protogwiazdy odpowiedni model z ramki, jeżeli tam już jest ujęty. Ale dźwięki składają się na akordy brzmiące dobrze lub na kakofonię! Więc gwiazdy z ich ciągłymspektrum protogwiazdowym tworzą układy pomiędzy sobą i komponują się z rożnym rezultatem ze swoim otoczeniem, a niekoniecznie ich wielkość zamyka je w konkretnym stadium ewolucyjnym gwiazd!

Więc jestem za ciągłym przeglądem ewolucyjnych dróg gwiazd, od ciągłego przeglądu wielkości "proto"-czegośtam do ich końcowych stadiów niż za ich powyższym wypisem. Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 7:36, 02 Maj 2007    Temat postu:

Odnośnie powstania życia!
Cokolwiek i jak nazwalibyśmy życiem, spełnia ono pewne warunki.
Znamy tylko ziemskie warunki i ziemską formę życia, co nie wyklucza innych.
Jednak z kosmicznego punktu widzenia należy raczej wykluczać i uznawać za małoprawdopodbne jakiekolwiek inne, chociaż początki ziemskie innych form istnieją. Nawet nie chciałbym się mylić używać formy zapisu z gwiazd - przedrostka "pra". Czyli pra-formy!

Świat powstawał podle naszych teorii z kwarków, dalej z cząstek elementarnych, jąder wodoru, helu, litu i podle liczb atomowych pierwiastków - dalej. Czyli liczby atomowe pierwiastków mówią o ilości danych pierwiastków we wszechświecie i ich złożoności, co porównywalne jest też z ich kolejnością "powstawania".
Gwiazdy wszelkiej maści zdolne są wyprodukować wyłącznie pierwiastki do okołożelaza, gdzie podczas ich produkcji wytwarzane (uwalniane) jest ciepło (energia). Kolejne pierwiastki powstają podczas wybuchów jąder gwiazdnych (supernowe, olbrzymy, superolbrzymy czy czerwone olbrzymy - jak zwał, tak zwał). Tylko podczas "nadprodukcji" ciepła. Tylko wtedy istnieją warunki do ich produkcji. I wtedy też te pierwiastki wyrzucane są w przestrzeń kosmiczną tworząc obłok! Obłok rozpłynąłby się w kosmosie, ale wielokronie przekraczających nasze Słońce gwiazd, prawie jednocześnie, przy takowym wybuchu galaktycznym (podczas pierwszego tworzenia się galaktyk po BB) wytworzyło warstwę gwiazdotwórczą wokół jądra galaktyki. I tu już popowstawały z resztek wodoru i helu gwiazdy, a także miały swój czas popwstawania układy planetarne.
Jest to najkrótsza droga. Czyli - najszybsza droga powstania Ziemi i.... podstawowych pierwiastków z których się składa. A są w nim i węgiel i tlen i azot, wapń i żelazo. Warto też zwrócić uwagę, że pierwiastków o większych l.a. niż 25 na Ziemi jest dość dużo. A toto może jedynie świadczyć o "pierwszeństwie" Ziemi ponad dalsze tworzenie się "możliwości życia". Najprędzej byliśmy w czołówce!
Też o ile możliwe jest życie z.... dalszych pierwiastków, to też wynika, że ewolucja "węglowa", która mogłaby jeszce zacząć się w kosmosie (i tam miała jeszcze lepsze warunki niz na Ziemi!) jest najszybsza.

Jedyne niepocieszające jest to, że z dalszych pierwiastków życie byłoby DOKŁADNIEJSZE, a nie takie i byle jakie (za dużo nieustabilizowane!), czym jesteśmy, z czym się borykamy. Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 8:13, 02 Maj 2007    Temat postu:

xxx

Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Śro 7:01, 07 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 10:45, 02 Maj 2007    Temat postu:

Bl...

Zakres nauk ścisłych ma to do siebie, że tu trudniej politykować. Gwarantuję ci jednak że... zabranie w temacie w/w tu jednak kręcących z całą pewnością przekracza moje, twoje i reszty ścisłych speców na forum... razem wziętych zasoby wiedzy. Hehe... Zabawią się w szczegóły... i na łopaty Mr. Green . Ja sobie tylko podczytuję... powiem zaskoczoiny i Tobą w temacie (nie znałem cię tak kosmicznie)...
Nie traktuj tego co piszę jako oceny Twojej skromnej osoby, zaczepki... ale cosik czuję że chodzisz... po lodzie późną wiosną... Mr. Green

Pozdro... Partyman
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 18:46, 02 Maj 2007    Temat postu:

Już się poprawiam:
Wybuch, to wybuch, to to wszystko, co jest odrzucone. Chodziło mi o to zjawisko, które opisał wczoraj Ekor na "gwiazdce". Jak w każdej gwieździe ciepło z jej rozpalonego jądra (nie Twoich) jest odprowadzane. Są to cząstki elementarne, a nawet jądra atomowe litu i helu i ich izotopów. Otoczka jądra gwiezdnego składa się z wodoru i helu z rózną ich ilością zależną od rodzaju gwiazdy. Ona powstrzymuje grawitacyjnie temperaturę jądra do momentu, gdy energia wewnętrzna gwiazdy odrzuci ją. Nie zawsze się tak dzieje, bo otoczka może w mniejszych gwiazdach do tego nie dopuszczać lub wogóle nie dopuścić! Ale w dużych jest to oczywiste. Powstrzymując wypływ ciepła z gwiazdy powstaje o wiele większa temperatura tak, że jądra pierwiastków i ich izotopów są wyrzucane nawet z obrzeża jądra gwiazdy. W czasie tego, (jednak napiszę), wybuchu powstają z nadmiaru ciepła pierwiastki o wyższych liczbach atomoweych niż te, co znajdowały się w jądrze gwiazdy.

Pierwiastków o l. a. wyższej niż wyrzucunych powstaje raczej w postaci śladowej. Są o wiele ciąższe. Dlatego wiatr słoneczyny nie odrzuca je za daleko. Jest ich mało, ale w przypadku powtórnego gromadzenia się obłoków, zimne jądra atomowe sa gromadzone w pasma podobne do pierścieni Saturna. I tam mają szanse powstać planety twarde! Zauważ, że w naszym układzie planetarnym od Marsa nie ma już twardych planet. Te planety już są płynne i gazowe. Woda jako cięższa od płynnego helu czy wodoru znajduje się w.... okolicach Ziemi.

Jeżeli chodzi o powstawania żyć, to pierwsze szanse dały pierwiastki lekkie. Ale "życia" nie wytworzył i nie zorganizował żaden inny układ niż białkowy oparty głownie na węglu! Na pewno w kosmosie powstały już niemożliwe do wytoworzenia na ZIemi w jej larwalnym stadium związki węglowe, węglowodorowe o dość złożonej strukturze! Na pewno znalazły sie one w Ziemi i... na ziemi! Na pewno powstało coś w rodzaju pierwszej komórki. A Ziemia nie miała wtedy obecnych warunków, była gorąca!
A obecny jej stan jest jednym z możliwych, który przybrał poprzez rozwój "życia". Nie jest też powiedziane, że życia nie byłoby, gdyby inny był skład chemiczny Ziemi lub panowały inne warunki atmosferyczne niż były w jej stadiach. Właśnie extremofile świadczą o tym, że droga od pierwszej komórki do człowieka była na tyle właściwa, że była względnie szybka i nie zdarzył się przypadek zniszczenia tego ciągu. Jedynie ciąg był modelowany warunkami.

To, że nie mamy nawet na Ziemi i nie stwierdzamy w kosmosie jakiejkolwiek formy życia opartej o lżejsze pierwiastki (o mniejszej l.a. niz te co je tworzą) może świadczyć, że życie prostsze jest niemożliwe. Nie ma prostszych struktur życia. Względnie są one na tyle nietrwałe, że nawet niemożliwe jest jego stwierdzenie! Nawet w probówce w labolatorium.

Życie na podstawie krzemu czy oparte na głównych pierwiastkach o większej l.a. niż węgiel, o ile istnieje jest zbyt złożone porównując struktury atomowe, i zbyt skomplikowane, powolniejsze, no i zaczęło się troszeczkę później od naszego białkowego. Chyba że Słońce zapaliło się dużo, dużo później niż jego sąsiednie gwiazdy. No to w drogę! Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon 21:29, 07 Maj 2007    Temat postu:

bl napisał:
Schematy ewolucji gwiazdy:

protogwiazda → błękitny nadolbrzym → czarna dziura

protogwiazda → błękitny nadolbrzym → supernowa → czarna dziura

protogwiazda → błękitny nadolbrzym → czerwony olbrzym → supernowa → gwiazda neutronowa

protogwiazda → gwiazda ciągu głównego typu naszego Słońca → czerwony olbrzym → mgławica planetarna → biały karzeł → czarny karzeł*

protogwiazda → czerwony karzeł → czarny karzeł*

protogwiazda → brązowy karzeł → czarny karzeł*

*Wszechświat istnieje zbyt krótko, by jakiekolwiek czarne karły zdążyły powstać

................................



Z uwagi na to, ze zostałem wywołany przed szereg za mylenie pojęć typu czerwony karzeł ; czerwony olbrzym, w schemacie pod tytułem ewolucja gwiazd, chcę przedstawić mój punkt widzenia.
1. Pierwsze nieporozumienie w przedstawionym schemacie. Protogwiazda nie jest GWIAZDĄ.A więc dla poprawności nie powinna zaczynać łańcucha ewolucji.
Protogwiazda jest stanem obłoku materii przed zapłonem wodoru. Obłok – kula z atomów wodoru i helu jest już na tyle poddana procesowi samograwitacji że ukształtowane zostało jądro o równowadze hydrostatycznej jeszcze drobne 10 000 do 1000 0000 lat i będziemy mieli protogwiazdę o masie typowej dla gwiazd. Zostaje tylko zapłon wodoru i mamy gwiazdę.
2. Sam schemat ewolucji zdaje mi się niezbyt udany. Ewolucja winna zawierać stany charakterystyczne w funkcji czasu. A co mamy po protogwieździe? Mamy opis kolorów. Nic to nam szczególnego nie mówi. Wracam do wykresu H-R który systematyzuje gwiazdy w pewny logiczny układ. Jest tam pojęcie „gwiazdy ciągu głównego”
To pojęcie jest charakterystycznym dla procesu ewolucji gwiazd. Charakteryzuje się bowiem tym wszystkie gwiazdy w ciągu głównym mają jedną wspólną cechę. Tą cechą jest proces przemiany wodoru w hel, niezależnie od wielkości gwiazdy. W zwiazku z tym że w ciągu głównym mieszczą się gwiazdy o różnych masach to ich kolor jest różny. Gwiazdy o małych masach świecą w kolorze zbliżonym do czerwieni , wielkości naszego słońca świecą na żółto, o jeszcze większych masach świecą na niebiesko. Jest 5 zasad rządzących życiem gwiazd w ciągu głównym. I tak;
Im większa masa gwiazdy tym jest ona;
1. jaśniejsza
2. gorętsza
3. bardziej niebieska
4. krócej żyje
5. rzadziej występuje
A więc nie kolor na początku winien charakteryzować proces ewolucji.
Drugi etap ewolucji zaczyna się z chwilą gdy zakończy się reakcja termojądrowa przemiany wodoru w jądro helowe. Następuje to w różnym czasie, duże gwiazdy szybciej wchodzą w drugi etap, małe gwiazdy wiele , wiele później.
Drugi etap to przemiana jądra helowego w jądro węglowo tlenowe. Ten etap zaczyna się procesem zapadania się w sobie jądra helowego. To jest impulsem do procesu przemiany helu w węgiel i tlen. W tym drugim etapie wskutek różnorodnych procesów gwiazda „puchnie” przechodzi etap podolbrzyma, olbrzyma czy tez nadolbrzyma . Wszystkie w kolorze czerwonym, a to z uwagi na trudności z przekazaniem na zewnątrz tego ciepła które produkowane jest wewnątrz gwiazdy. W ten sposób ewoluują i małe i duże gwiazdy i duża gwiazda będzie dużym olbrzymem , jak również mała. Czasem na krótki okres przejściowo może przybrać kolor niebieski.
Drugi etap kończy się z chwila „wyprodukowania wewnątrz jądra węglowo- tlenowego.
Teraz w zależności od masy początkowej gwiazdy jaką ma na” starcie” zależy dalszy jej los. Przy masie mniejszej od 6 mas wielkości naszego słońca gwiazda „zgubi” ,” rozrzuci” zewnętrzną warstwę materii i zostaje gołe jądro węglowo-tlenowe które określamy jako biały karzeł . Biały karzeł stygnąc powoli zamieni się w czarnego karła . Proces pozbywania się materii zewnętrznej nie jest do końca zbadany, dlatego nie używałbym pojęcia ;mgławica planetarna.
Jeżeli gwiazda ma na starcie większą masę to ewoluuje dalej spala wewnątrz jądra węgiel i tlen dochodząc do żelaza. Szczegóły w innym temacie. Efektem końcowym jest supernowa ( niefortunne określenie)i jej wybuch. Materia zewnętrzna w kosmos, jądro żelazne zapada się i w zależności od wielkości masy jądra są dwa wyjścia albo gwiazda neutronowa, albo czarna dziura.
3.Wymieniono jeszcze brązowego karła. Otóż brązowy karzeł nie jest gwiazdą . Tam tli się izotop wodoru, deuter, masa mniejsza niż 0.08 masy Słońca.
Reasumując w telegraficznym skrócie ewolucja gwiazdy;
Gwiazda ciągu głównego - dalej -- czerwony olbrzym lub nadolbrzym—dalej—biały karzeł –lub gwiazda neutronowa lub czarna dziura.
Taki jest mój punkt widzenia . Różni się on od przedstawionego wcześniej schematu. Każdy ma prawo układać sobie klocki w sposób jaki mu w duszy gra. Dlatego przeglądarka jak kiedyś wspomniałem jest tylko pomocną i pomocniczą formą A także należy czytać z uwagą czego osobiście doświadczyłem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto 12:03, 08 Maj 2007    Temat postu:

Eksplodowała potężna gwiazda SN 2006gy, o masie 150 razy większej od naszego Słońca - informuje serwis BBC News, przytaczając doniesienia NASA. To najjaśniejsza z dotychczas zaobserwowanych eksplozji gwiazd. Do wybuchu doszło 240 milionów lat świetlnych od Ziemi.
Naukowcy ze szczególną uwagą obserwują zachowanie SN 2006gy ze względu na podobieństwa z gwiazdą Eta Carinae. Ta oddalona od Ziemi o 7500 lat świetlnych może eksplodować w każdej chwili. Zdaniem amerykańskich naukowców, możemy być świadkami eksplozji pierwszej supernowej w naszej galaktyce od 400 lat - informuje BBC.

- Wybuch Eta Carinae może być tak potężny, że na Ziemi będzie widoczny w dzień gołym okiem, a w nocy będzie można czytać książkę w jego świetle - mówi Dave Pooley w uniwersytetu Berkeley.


Przytoczyłem ten fragment gdyż oddaje on w pełni moją wątpliwość i zawiera pytanie.
Tylko się nie śmiejcie z naiwnego pytania, czy to znaczy że wybuch nastąpił 7500 lat temu?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto 13:19, 08 Maj 2007    Temat postu:

Pytanie całkiem racjonalne. Skoro dzieli nas odległość 7500 lat swietlnych to jeżeli jutro zobaczymy poświatę na niebie , to według naszego kalendarza eksplozja nastąpiła 7500 lat temu. Ten wszechświat poza naszym układem planetarnym ogladanym dzisiaj jest stanem z dnia "wczorajszego" Wiele gwiazd które widzimy na nieboskłonie już faktycznie nie istnieją.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Twoje Miejsce Na Ziemi i we Wszechświecie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin