Forum POLITYKA 2o Strona Główna POLITYKA 2o
Twoje zdanie o...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

PO przeciw rozdawnictwu budżetowemu !!!

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Polska
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pią 10:07, 21 Paź 2005    Temat postu: PO przeciw rozdawnictwu budżetowemu !!!

PO, która szła do wyborów z hasłami respektowania zasad, generuje mechanizmy korupcyjne

Gdańskie układy

Politycy Platformy Obywatelskiej często podkreślają swój krytyczny stosunek do "rozdawnictwa budżetowego". Sami jednak nie mają żadnych obiekcji w sięganiu po publiczny grosz. Prywatna Fundacja Liberałów, której założycielem i członkiem rady był m.in. Donald Tusk, w latach 2001-2002 otrzymywała dotacje z budżetu województwa pomorskiego. Doradca prezydenta Gdańska - czołowego działacza miejscowej PO Pawła Adamowicza - Lech Parell jako udziałowiec spółki wydawniczej Millenium Media zarabiał jednocześnie na umowach z miastem. Na transakcji z tytułu praw autorskich korzystał też sam Donald Tusk. Miasto zamieszczało również płatne reklamy w miesięczniku "30 dni", wydawanym przez... Millenium Media.

W 1995 r. Donald Tusk założył Fundację Pomocy Dzieciom Skrzywdzonym "Dar Gdańska". Idea szczytna; jednym z celów działalności fundacji była "wszechstronna pomoc dzieciom i młodzieży Pomorza Gdańskiego, pozbawionym odpowiednich warunków życia i rozwoju z powodów zdrowotnych i społecznych". Fundacja miała też "upowszechniać dziedzictwo kulturowe i historię Gdańska i Pomorza Gdańskiego wśród dzieci i młodzieży". Spore przychody, nawet rzędu 160 tys. zł rocznie, na swoją działalność fundacja uzyskiwała przez szereg lat z tytułu sprzedaży serii wydawnictw "Był sobie Gdańsk". Najbardziej znana publikacja z tej serii, o tym samym tytule, stała się sławna po tym, gdy Jacek Kurski w wywiadzie dla jednego z tygodników zapytał o przeszłość dziadka Tuska, który służył w Wehrmachcie.

Książka sprzedawała się bardzo dobrze, tak jak i inne tytuły z tej serii: "Dawny Sopot" czy "Oliwa". Dlaczego więc nagle rada fundacji doszła do wniosku, że kolejne edycje będą nieopłacalne, i przekazała prawa autorskie prywatnej spółce Millenium Media? Nieco światła na tę sprawę może rzucić kilka szczegółów: po pierwsze, dyrektorem fundacji był jednoczesny większościowy udziałowiec spółki MM Grzegorz Fortuna. Po drugie, siedziba spółki, "Daru Gdańska", Fundacji Liberałów i biuro poselskie Donalda Tuska mieszczą się pod tym samym adresem, mają ten sam numer telefonu.
Fundatorem i członkiem Rady Nadzorczej Fundacji Liberałów był jeszcze w styczniu br. Donald Tusk. To także on odpowiada za zarzuty, które w 2003 r. Najwyższa Izba Kontroli postawiła fundacji. Kontrolerzy NIK stwierdzili mianowicie, że specjalnie podzielono na części zamówienia dotyczące usług związanych z przygotowaniem do druku czasopisma wydawanego przez Fundację Liberałów "Przegląd Polityczny" i zastosowano tryb zamówienia z wolnej ręki, by uniknąć obowiązku wynikającego z ustawy o zamówieniach publicznych. Fundacja jej podlegała, gdyż pismo w latach 2001-2002 było dofinansowywane z budżetu województwa pomorskiego.

Dlaczego Tusk nie wpisał do swojego oświadczenia majątkowego faktu, że według stanu na 31 grudnia 2004 r. był członkiem Rady Nadzorczej Fundacji Liberałów? Dlaczego sam nie respektuje kryteriów, których tak domagał się chociażby od Włodzimierza Cimoszewicza? W oświadczeniu przekazanym Kancelarii Sejmu 27 kwietnia 2005 r. w rubryce "jestem członkiem rady nadzorczej (od kiedy?)" nie ma ani słowa. A przecież Tusk w 2004 r. uczestniczył w posiedzeniach rady Fundacji Liberałów, co odnotowuje Krajowy Rejestr Sądowy. Zapytany o to przez nas, wyjaśnił, że faktu zasiadania w radzie fundacji nie wpisał w oświadczeniu poselskim, bo była to "funkcja honorowa i nie wziął za to pieniędzy".

Zarobi spółka kolegi

Fakt, że Fundacja "Dar Gdańska" scedowała prawa do wydawania albumów spółce, dziwi tym bardziej, że publikacje dalej świetnie się sprzedawały, choć rzeczywiście suma honorariów z tytułu praw autorskich, które inkasował Tusk, zaczęła maleć z ponad 44 tys. zł w 2003 r. do niespełna 10 tys. zł rok później.

Mniej zarabiał Tusk, ale mniej dostawały też dzieci z tytułu realizowania celów statutowych fundacji. Ostatecznie na początku sierpnia br. Tusk podjął decyzję o likwidacji "wobec wyczerpania się środków finansowych i majątkowych fundacji". W ostatnich latach przynosiła tylko straty. Takich problemów nie miał z pewnością doradca prezydenta Gdańska - czołowego działacza miejscowej PO Pawła Adamowicza - Lech Parell jednocześnie... udziałowiec spółki Millenium Media. Spółka zarabia na umowach z miastem. Urząd kupuje od nich albumy, w 2003 r. - 200 sztuk. Na tym pośrednio zarabia sam Tusk z tytułu praw autorskich. Miasto zamieszcza też płatne reklamy w miesięczniku "30 dni", wydawanym przez Millenium Media. Jeszcze w lutym ub.r., gdy sprawę opisała jedna z lokalnych gazet, krytykowała ją surowo ówczesna szefowa polskiego oddziału Transparency International Julia Pitera, obecnie... posłanka Platformy Obywatelskiej.

Obelgi zamiast wyjaśnień
"'Nasz Dzien nik' dał popis PRL-owskiej szkoły propagandy komunistycznej, bo nie opisuje faktów, tylko nimi manipuluje" - skarży się po naszych publikacjach szef sztabu Tuska, Jacek Protasiewicz, na łamach "Gazety Wyborczej", której wrocławski dodatek wziął w obronę polityków "skrzywdzonych" artykułami ujawniającymi ich niejasne interesy. Zdecydowanie łatwiej nazwać je "atakiem politycznym" niż merytorycznie odpowiedzieć na zarzuty o nepotyzm i wspieranie koleżeńskich układów za publiczne pieniądze. Paweł Piskorski tworzył "układ warszawski", Schetyna - "układ wrocławski". Trudno oczekiwać, by Donald Tusk reagował na zarzuty, skoro sam jest uwikłany w niejasną siatkę interesów w Gdańsku.
"Dziennik sugeruje, że agencja Kaliny Rowińskiej-Schetyny dostała zlecenie tylko dlatego, że szefem biura promocji w mieście był Jacek Protasiewicz, wtedy protegowany Schetyny, dziś szef sztabu wyborczego Donalda Tuska" - czytamy w "Gazecie". Otóż, niczego nie sugerujemy. Zawarcie umowy było faktem. Obracanie publicznymi pieniędzmi wymaga całkowitej przejrzystości, a tego typu transakcji urzędnicy ratusza nie powinni podpisywać ze znajomymi czy członkami rodzin. Takie standardy obowiązują we wszystkich cywilizowanych państwach. - Gdyby Kalina siedziała w domu i robiła na drutach, byłoby dobrze, a że działa w biznesie, to jest problem - wyłuszcza obecny szef Agencji ARRS Effectica Dariusz Franckiewicz. No cóż, nic dodać, nic ująć! Trudno się nie zgodzić z taką opinią.

Mikołaj Wójcik

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Polska Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin