Forum POLITYKA 2o Strona Główna POLITYKA 2o
Twoje zdanie o...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Refleksja

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Felietony, Ciekawe Artykuły,
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niezależny



Dołączył: 02 Lut 2012
Posty: 267
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/4

PostWysłany: Śro 22:52, 01 Lis 2017    Temat postu: Refleksja

Sit Tibi Terra Lewis ta znana łacińska sentencja odczytana kiedyś na nagrobnej płycie utkwiła w moim mózgu i pozostała jako swego rodzaju memento .
Dziś po latach życiowych doświadczeń po latach gdzie czesto człowiek musiał wydrapywać się z życiowych dołków nadchodzi refleksja czy mogło być inaczej lepiej co bym zmienił co ulepszył.
Dzisiejszy dzień dzień zadumy nad samą istotą istnienia skłania do zadania sobie pytania czy wspaniali Rodzice leżący pod zimną betonową płytą byliby ze mnie dumni czy postąpiliby tak samo jak ja, czy sam dokonałem słusznych życiwych wyborów,jak się ich o to zapytać?
Jedyną odpowiedzią jest odpowiedż czy moje życiowe wybory były zgodne z ICH przykazanaimi , na to pytanie muszę odpowiedzieć sam.
Pamięć o przodkach jest istotą naszego człowieczeństwa, człowiek bez własnej historii jakakolwiek by ona nie była jest nikim.
Smutno jest patrzeć na opusczone mogiły nad którymi nikt nie schyla w pokorze glówy gdzie nikt nie zapali świeczki jako znaku wierności i pamięci,dlaczego tak się stało?, czy spoczywa tam ktoś kogo wszyscy się wyrzekli czy może obecny czas nie jest czasem refleksji? naszą tradycją jest zapalenie znicza przy takim opuszczonym grobie.

Jakie będzie jutro tego nie wie nikt może to i dobrze, czy jednak i my zostaniemy bezimienni czy jesteśmy wzoracmi dla innych? dla naszych dzieci które będą czerpały z naszych doświadczeń?
Będąc u schyłku własnej historii gdzie zdrowie zamieniło się w potworny koszmar coraz częściej dokonuje pewnego podsumowania, takiego remanentu gdzie jest deficyt a gdzie nadmiar ,jaki jest bilans? sam nie wiem ,niech ocenią to inni patrząc sprawiedliwie i bezstronnie tak ja patrzę na mogiły moich przodków.


https://www.youtube.com/watch?v=psofdzSaxlY


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aloes



Dołączył: 07 Mar 2011
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/4

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:26, 04 Lis 2017    Temat postu:

Daukszewicz plus.. jak zawsze. Ciepły i życiowy.
Ja - nie zastanawiam się, czy spełniłam plany i zamierzenia Rodziców.
Tęsknię za Nimi, czuję ich w sobie, tak jak i innych przyjaciół,
którzy odeszli, w tym roku aż dwoje.
Pamiętam twarze, głosy, gesty, odczucie bliskiej obecności. W jakiś sposób żyją we mnie.
Niestety, wiem, że już się nigdy nie spotkamy - nigdzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niezależny



Dołączył: 02 Lut 2012
Posty: 267
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/4

PostWysłany: Czw 16:46, 16 Lis 2017    Temat postu:

Zapewne każdy z nas 'na progu 'swoich drzwi doświadczył wizyty braci ŚJ , jak przyjął takie odwiedziny zależy od osobistej kultury i duchowej potrzeby , często spotykałem się z wulgarnymi odmowami podjęcia konwersacji
Takie wizyty przestały mnie dziwić, wielkokrotnie podejmowałem taką dyskusję i za każdym razem z marnym marketingowym skutkiem dla odwiedzjących, wynikało to chyba z marnego daru przekonywania lub co gorsza z marnej znajomości biblli w tematycznym zakresie.
Kilka dni temu odwiezili mnie dwaj kulturalni Panowie ,po krótkiej acz kurtuazyjnej rozmowie 'na progu' zorientowałem się że są to ludzie z naprawdę sporą wiedzą .

Zaintrygowało mnie to , postanowiłem podjąć rozmowę w warunkach bardziej kameralnych i zaprosiłem do mieszknania.
Nasza rozmowa- co było chyba do przewidzenia - wyglądała raczej na monologi, stosunek glósów 2:1 stawiało mnie w pozycji niestety przegranej
Poczułem się jak człowiek który zatracił sens pojecia dobra i zła ,moim argumentem -chwilowo- było to że byłem gospodarzem spotkania ., w pewnym momencie moje wewnętrze Ja powiedziało Dosyć!
Panowie powiedziałem stanowczym acz uprzejmym głosem, pozwolicie że przedstawie to co myślę, chwila konsternacji- może zaskoczenia?- i głos zabrałem ja.

W tym momencie przestanę być narratorem i wejdę w rolę usera.

Prawdą jest że po narodzinach -prawie- wszyscy zostaliśmy ochrzeczeni, była to decycja oraz katolicka powinność naszych Rodziców na to wpływy nie mieliśmy żadnego ,prawdą również jest to że Jezus w Jordanie jako już dorosły w pełni ukształtowany mężczyzna sam podjął decyzję aby św Jan dokonał sakramentu chrztu ,my byliśmy bezwolni, za nas decyzję podjęli Rodzice
Następnie w wieku nieco późniejszym dostąpiliśmy aktu pierwszej komunii czyli złożenia przysięgi ważne wydarzenie dla całej katolickiej wspólnoty , jednak i tu przebiega cienka granica czy bardziej zależało nam na gościach rodzinie prezentach i całej otoczce tego wspaniałego dnia czy na powadze tego co nastąpiło na ważności tego aktu na- często-nasze dalsze życie ,
Dziś sięgając do pamięci myslę że uroczystość tego wydarzenia oraz podniesienie nas do rangi najważniejszych była większa niż samo wydarzenie .Tu moja zgoda jest pełna ,opisana wydarzenia miały miejsce

Można -co nie bedzie przesadą-powiedzieć że w pewien sposób zostaliśmy ubezwłasnowolnieni ,

Jak w dorosłym już życiu korzystamy z tego i czy w ogóle korzystamy zależy już tylko od nas.
Jednym z powinności człónka kościoła katolickiego jest uczestnictwo w nabożeństwach .
W jednej z modlitw zawarta jest pewna deklaracja pozwolicie że zacytuję.
Wierzę w jeden katolicki koścół, wyznaję jedną wiarę.

I to jest sedno tego co przedstawiłem, co chciałem przedstawić moim Szanownym gościom

Te słowa są jakby świadomym powtórzeniem przysięgi którą składaliśmy w czasie gdy mentalnie nie byliśmy na to gotowi.
Jeśli będąc już dorosłymi ludźmi przemilczamy te słowa a oczestnictwo w mszy jest tylko pewną demostracją to pół biedy , kiedy jednak wymaiwiamy to będąc świadomym treści to znaczy że ponownie skladamy przysięgę , ile zatem- tu zapytałem moich gości - dla Was znaczy człowiek ktory zdradził? czy ma on dla Was znaczenie jako zdobycz, jako brat? czy jesteście pewni że w stosunku do Was nie postąpi podobnie? dla mnie człowiek który będąc tego świadomym złamał przysięgę ,jest człowiekiem bezwartościowym, czy zatem warto o niego zabiegać?
W tym momencie moim gościom zabrakło argumentów.

Czy Wy możecie przekonać mnie o tym że jestem z błędzie? że nie miałem racji


PS: przepraszam za błędy oraz za rozmiar ramowy napisanego tekstu


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ekor
Moderator


Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 2383
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/4

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:12, 17 Lis 2017    Temat postu:

Niezależny.......prawdopodobnie jest to szeroka akcja propagandowa.Od pewnego czasu zajmują się genealogią , poszukuję historii rodzinnej. Z tego też tytułu zamieściłem na stosownych portalach zapytania. Jedyny odzew otrzymałem w postaci maila podpisanego przez dwóch panów ; cyt;

Pozwoliliśmy sobie napisać, ponieważ natknęliśmy się na Pana ogłoszenie na stronach poszukujących przodków. My nie zajmujemy się genealogią, ale ciekawi nas fakt, że ludzie w pewnym momencie życia zaczynają drążyć i szukać nieznanej dotąd części rodziny.

To pytanie może się wydawać absurdalne, ale czy myśli Pan, że uda nam się kiedyś osobiście poznać naszych przodków?

Będziemy wdzięczni za odpowiedź.

Z poważaniem
X;Y

-----------------

P.S. Zaznaczamy, że niczego nie sprzedajemy, ani nie wciskamy kredytó
w




Z grzeczności odpowiedziałem podając motywy poszukiwań historycznych. Otrzymałem odpowiedź ( spodziewałem się takiej) cyt;
........Ponadto mamy obietnicę zmartwychwstania tych, którzy pomarli. Wyobraża sobie Pan, że osobiście rozmawia, twarzą w twarz, ze swoim pra, pra, pradziadkiem o jego historii i życiu w tamtych czasach?

W Piśmie Świętym w Edycji Św. Pawła napisano:

„Przestańcie się dziwić. Nadchodzi godzina, kiedy wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą Jego wołanie i wyjdą z nich. Ci, którzy czynili dobro, zmartwychwstaną do życia, (…)” (Ewangelia Jana 5:28,29)

A więc walka o dusze prowadzona jest na szerokim froncie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ekor dnia Pią 22:13, 17 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niezależny



Dołączył: 02 Lut 2012
Posty: 267
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/4

PostWysłany: Sob 8:09, 18 Lis 2017    Temat postu:

Ekorze czy zatem dyskusja ze ŚJ na temat różnic pomiędzy ich sposobem pojmowania biblii, a sposobem pojmowania biblii przez członka Krk ma sens?. Dla mnie to nie ma sensu.To tak jakbym dyskutował z kimś o tym, czy Królewna Śnieżka była blondynką, czy też brunetką, . Dlatego będąc ukształtowaną już materią najuczciwiej jest zgodnie z prawdą powiedzieć o tym że to co oni uważają za "tekst natchniony" dla mnie ma wartość tylko i wyłącznie literacką, jak książki "fantasy".
Z drugiej jednak strony jeśli ludzie o odmiennych światopoglądach potrafią z sobą rozmawiać to taką rozmowę warto podjąć


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niezależny



Dołączył: 02 Lut 2012
Posty: 267
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/4

PostWysłany: Sob 10:22, 25 Lis 2017    Temat postu:

Bez wątpienia pewnym zakłopotaniem KrK są skandale na tle sexualnym, jest to spory problem Rzymskiej kurii ,tego nie da się ani przemilczeć ani tym bardziej ukryć . Ostrożny jednak jestem w ocenie co do skali tego negatywnego zjawiska Księża KrK są ludźmi moralnego kształtowania innych , w tym momencie nie trzebaba dodawać jak ogromną rolę mają do spełnienia.
Każdy taki przypadek budzi niesmak a nawet odrazę , niestety jest to efekt niepotrzebnego i w zasadzie niczym nieuzasadnionego celibatu.
Zamknięcie młodych zdrowych ludzi w siermieżnych celach przy buzujących w tym okresie hormonów przynosić musi skutki negatywne, ocena czy jest to zjawisko powszechne czy tylko każdy taki przypadek jest medialnie spotęgowany zależy od odbiorcy .
Upolitycznienie KrK który przez to w pewnym stopniu odszedł od misji jaką ma do spełnienia również negatywnie wpływa na swój wizerunek.
Jak to zmienić? nie jestem teologiem ani ekspertem od psychologii wiem natomiest jedno że KrK a w zasadzie Kuria Rzymska powina sama bez medialnego rozgłosu zlikwidować lub przynajmniej zminimalizować to negatywne zjawisko rzutujące nie tylko na całą wspólnotę kościoła ale- a możę szczególnie= na dogmaty wiary.
Kary zawarte w KK sprawy nie rozwiążą, problem tkwi głębiej i dotyczy on nie tylko środowiska księży.
Pewne drzwi trzeba zamknąć nie ze względu na dumę czy złość ale dlatego żę prowadzą donikąd


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niezależny



Dołączył: 02 Lut 2012
Posty: 267
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/4

PostWysłany: Pon 10:41, 08 Sty 2018    Temat postu:

Kwiaty to sprawa przyrody jej chojności i zarazem wspaniałóści . Kwiaty były i są inspiracją dla poetów np Kwiaty Polskie czy słynny przebój Urszuli Sipińskiej Kwiat czerwony.
Przede w szystkim jednak kwiat nieodłącznie kojarzy się z Kobietą jej delikatnością wrazliwością i możę zwiewnością , tak też było i tym razem Święto Trzech króli "Młodzi" postanowili uczcić inaczej niż tradycyjnie i zaprosili nas na wycieczkę do Torunia , jako że " młodzi" mają Vana tako i pomieściliśmy się wszyscy .
Toruń jak to Toruń miasto dla mnie raczej znane , pogoda pomimo że śłoneczna to jednak czuć było chłód wchodzący w lekki przymrozek ogólnie zimno . Wrażenie jeszcze światecznie i pięknie przystrojonego miasta skutecznie rekompensowało coraz bardziej wyczywalne nadjeście prawdizwej zimy
Zawsze w stosunku do Żony jestem szarmancki co prawda drzwi do auta nie otwieram ze strony w której wsiada ale reszta jak najbardziej, jak to stare małżęństwo Ona czeka na jedynkę on na trójkę podjeżdza trzynaskta i jadą razem Postanowiłem zatem aby ten wieczór nabrał lekiego romantyzmu -szczególnie w obecności Mikołaja Kopernika- kupić różę co prawda szliśmy zwartym szykiem z wnusiami posrodku jednak udało mi się urwać i wszedłem do mijanej właśnie kwiaciarni.
Jako osoba raczej kontaktował z łatwością nawiązałem rozmowę z młódą sympatyczną kwiaciarką , wybrałem kwiat i poprosiłem o zawiniecie.
Czy mam przystroić wstążką ? zapytała.
Nie proszę Pani , różą jako kwiat jest piękny samym sobą przystrajanie go wstażkami brokatem czy sprajem jest profanacją jest zaprzeczeniem tego że róża sama w sobie nosi piękno, rozmowa toczyła się dalej
Jak pani uważą-zapytałem czy kwiat zerwany z rabatu w czasach pierwszych uniesień jest lub był kradziezą ? czy dowodem na poniesienie ryzyka w imię wartości wyższych?
Zrywający ryzykuje sankcami a jednak ocenia że warto rysykować gdzyż cel jest tego warty. Młoda sympatyczna kwiaciarka zastała tym zaskoczona .
Jak myślicie miałem rację czy też nie?

Kupioną piękną rózę wręczyłem wyraźnie zaskoczonej Żonie , co prawda w zębach jej nie przyniosłem gdzyż wyglądałoby to- raczej -komicznie wręczyłem ją w sposób który wyrazął mój szacunek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Felietony, Ciekawe Artykuły, Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin