Forum POLITYKA 2o Strona Główna POLITYKA 2o
Twoje zdanie o...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Polska na dobrej drodze ...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Felietony, Ciekawe Artykuły,
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 12:14, 28 Paź 2007    Temat postu: Polska na dobrej drodze ...

Jak bardzo pewni siebie, pewni wygranej w zaaplikowanych nam tydzień temu wyborach byli pierzaści wiedzieni do zwycięstwa przez Bielana i Kamińskiego, świadczy banner, który pokazał się przy drogach i na ulicach wielu miast. Otóż napis głosi, że jest już „Polska na dobrej drodze”. I, o ironio, ów banner wbrew swojej wymowie, nie został przygotowany przez zwycięską w tych wyborach Platformę Obywatelską a przez tych czołowych ideologów „pisuarów”. Byli oni tak pewni zwycięstwa, iż nie zdołali na czas zmienić treści swojej reklamy i piszą o wstąpieniu na dobrą drogę, co ich krytycy skwapliwie wykorzystali podkreślając lub to zdolności profetyczne, wieszcze przewidywanie przyszłości, lub też wpływ owego przebiegłego, wpychającego się nawet do tego matecznika prawych i sprawiedliwych – mitycznego „układu”. Powinniśmy tylko życzyć sami sobie życzyć, by te słowa były prorocze i jak najszybciej się spełniły. A podsumowując przed- i powyborczy słowotok dogorywającego w swej funkcji pierzastego Jarosława, obecnego rzecznika prasowego Lecha Aleksandra można zaproponować by ten pierwszy zabrał się teraz za zapowiadanie pogody. Może nie byłby tak uroczy jak Omena Mensah czy czarujący słowem jak Jarosław Kret ale procent przewidywalności byłby może podobny.
Zbliżamy się do finału tej rządowo-partyjnej klownady, tych żenujących rządów nieudaczników i skarlałych, zakompleksionych „pisuarów” ale jeszcze na sam koniec co poniektórzy – wzorem Jarosława Wielkiego – kopią po kostkach, gryzą i próbują grzebać w szambie jak chociażby szczujący Antek-Policmajster Macierewicz, który ogłosił aneks do raportu o likwidacji WSI. I znowu, cyrk z publikowaniem w prasie wezwań na przesłuchania w miejsce urzędowego, a więc pisemnego zawiadamiania o takim fakcie ludzi, którzy są proponowani na jakieś nowe stanowiska w państwie, byleby tylko zdeprecjonować, przypiąć jakąś łatkę lub zwyczajnie oszkalować. A co jeszcze ten rzekomo urlopowany, wybrany już posłem Antek-Policmajster robi jeszcze w tym żałosnym urzędzie?
Można odnieść po tych ostatnich zagraniach wrażenie, że PiS zachowuje się w tej chwili jak człowiek, któremu podpalono zadek i nie pozwolono zamoczyć „doopy” w bagnistej kałuży (gdzie jej miejsce).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 12:30, 28 Paź 2007    Temat postu:

Jestem jak zwykle pod wrażeniem Twojej elokwencji, Ojgynie. I zgadzam sie z toba prawie w 100%. ale to "prawie" w tym przypadku takze robi różnice. Otóż obawiam sie, ze ów skarlały i plujacy jadem pierzasty pisuar nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Będa mataczyć, knocić, podpuszczac, prowokowac itd itp. A wszystko to w celu udowodnienia, ze Polacy zagłosowali błędnie, PO jest do niczego, a ONI powinni czym predzej powrócic za stery.
Tak, Polacy zagłosowali błędnie (ale wierze, że w zgodzie z własnymi przekonaniami). Błędem było az tak duze poparcie dla PiS.
Teraz uzyja całego jakze szerokiego wachlarza intryg, kłamstw i paranoicznych sposobów by zdeprecjonowac kazdego, kto mógłby im przeszkodzic w wielkim come backu na scenę.
Moze powinnismy teraz patrzec inaczej? Im bardziej kogoś PiS atakuje, tym lepszy to człowiek? Think Think Think
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 12:47, 28 Paź 2007    Temat postu:

Nie PiS nie zejdzie ze sceny politycznej. Bynajmniej w ciągu najbliższych 4 lat. Klucz w ręku zazwyczaj ma także opozycjonista , czyli PO.
Zgadzam się że obie partie wyrosły z "jednego korzenia". Polaryzację wprowadziło nasze wejście do Unii. Ta część etosu solidarnościowego wywodzącego sie z KLD i UW gdzie ton nadawali liberałowie przodowała w forsowaniu naszej drogi do Unii. Dla pozostałej częsci postsolidarnościowej która troche została na boku , po klęsce AWS była jedna droga którą zaproponowali bracia K. Szukając podstaw ideologicznych dla nowej partii nie mogli wprost pójść , wejść na "pdwórko" zajęte przez PO. Oczywistym jest że przy "rewolucyjnej"w swej istocie transformacji polityczno - gospodarczej zawsze jest pewien margines o róznym stopniu szarości, zawsze będą odrzuceni, pominięci itp. Diagnoza była dobra.
Tylko PiS organizowano od góry poprzez scalanie warstw kontestujących rzeczywistość. Tutaj siłą rzeczy bracia K. nadali kierunek, styl , metody zgodne z ich mentalnościa , ich widzeniem świata.Gdyby kto inny z dawnego PC podjął sie roli tworzenia partii, to PiS miałby trochę inne oblicze. A tak stał się partią wodzowską naznaczoną osobowością braci K.
Z PO według mnie sprawa wyglada zgoła inaczej. Obiektywna potrzeba zmian ,spotęgowaną naszą akcesją do Unii wywarła oddolną presję na polityków. Tuskowi i jego otoczeniu było łatwiej, wystarczyło tylko "przyjmować chętnych" niekoniecznie usilnie o nich zabiegać.
To , ten styl myslenia może kiedyś obrócic sie przeciw PO.
Dziś jeżeli chodzi o poparcie społeczne , to poparcie wynikające z przekonania dla najwiekszych parti to ok.25-30%. Nadwyżka to ten labiny elektorat , łatwo podatny na propagandę, chwilowe nastroje.
A więc mamy z jednej strony partię liberałów którym będzie trudno skonsumować rozbudzone nadzieje. Partię gdzie tak naprawdę brak "zęba do walki" Z drugiej strony partię wodzowską przyzwyczajona i zdolną do walki , nawet gryzienia ziemi i po kostkach w drodze zwycięstwa.Muszą te partie jednak zważać że nasze społeczeństwo nie przepada za podgryzaniem , lub kopaniem leżącego.
Pożyjemy , zobaczymy.....czy oprócz igrzysk będzie jeszcze trochę chleba.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Nie 13:07, 28 Paź 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 13:01, 28 Paź 2007    Temat postu:

Podobnie jak Delta też jestem pod wrażeniem elokwencji i erudycji Ojgyna.
Widocznie tego typu ludzie tak już mają, że jak kogoś w prymitywny sposób nie obrażą to są potem przez tydzień chorzy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 14:08, 28 Paź 2007    Temat postu:

Może to dla Ciebie de Payens jest prymitywne, ale to nie jest rzecz do dyskusji co i dla kogo jest rzeczywiście prymitywne. Czy zachowanie pierzastych, owych prawych i sprawiedliwych jest prymitywne (mimo uzyskanego jeszcze w PRL-u wykształcenie) czy moje zniesmaczenie ostatnimi dwoma latami pod rządami tych a nie innych, przewrażliwionym na punkcie honoru (patrz sprawa z przeprosinami za nie wiadomo co) "bycie biologicznym" odcinającym się czupurnie od akceptowanego skądinąd "bytu politycznego" - "De gustibus ... non disputandum" - prawda?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 15:29, 28 Paź 2007    Temat postu:

zgadzam sie z Toba Ojgyn calkowicie i doskonale rozumiem (chyba jak nikt inny) Twoje zniesmaczenie. moje bylo az tak dobitne, ze zaprzestalam przez ostatnie 2 lata czytac moja ulubiona angore, polityke i ogladac wszelakie wiadomosci. wystarczylo mi jak na wakacjach pewnien Hiszpan sprzedajacy pamiatki zaczal nam wspolczuc, ze musimy przebywac w kraju, w kt. rzadza kaczory (kt. nota bene wszyscy tam znaja).
Delto, ja sie nie zdziwie jak za 2 tyg uslyszymy, ze trzeba powtorzyc wybory, bo te byly zfalszowane przez postpenych po-wcow. przeciez tylko kaczwladza jest sluszna.
a z tym plakatem to im sie udalo, jednak jak chca to potrafia ;)
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 21:52, 28 Paź 2007    Temat postu:

Witaj, Młoda. No właśnie nie wiem, czy im się udało, czy nie udało, bo im coś słabo różne rzeczy ostatnio wypadają... Nawet ten spot telewizyjny, namawiający do frekwencji w wyborach w celu "zmiany Polski", przez który, jak twierdzi Jarosław, PiS przegrał :)), ich cenzura w TVP przegapiła!
Nie są profesjonalistami, niestety.

Jaga
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon 20:17, 29 Paź 2007    Temat postu:

pierzaści, Jarosław Wielki, Antek-Policmajster,pierzasty Jarosław, klownada, żenujący nieudacznicy, skarlałe zakompleksione pisuary, ...... etc, etc.

Masz rację: de gustibus non dispitandum EST. (zwracam uwagę na ORZECZENIE - bardzo ważne w łacinie)
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto 10:48, 30 Paź 2007    Temat postu:

Obserwując dogadywanie się PO z PSL w sprawie udziału w rządach rodzą się pewne wątpliwości. Jak daleko pójdzie PO w podzieleniu się władzą z PSL. Gdyby przyjąć opcję
proprcjonalną to na 7 posłów PO przypada 1 poseł PSL. Gdyby tak sie podzielić władzą to PSL uzyskałoby niewiele. Niewiele władzy przy jednoczesnym firmowaniu rządów liberałów. Potknięcia rządów to może być "pocałunek smierci"dla PSL w następnych wyborach. PiS z Mojzesowiczem , a w tle Leper na drogach.
Z drugiej strony aby koalicja sprawnie rządziła to względy proporcjonalne należałoby odrzucić w kąt z uwagi na świadomość że niewiele szabel PSL znaczy tak wiele dla koalicji gdyz nie ma innej alternatywy dla PO. A pełne współrządzenie wymagać będzie rozwiazyawnia takich problemów którym PO nie po drodze z PSL , choćby KRUS, podatek liniowy itp.Stanowienie prawa to nie współdziałanie w samorządach terytorialnych.
Po pierwszych miesiącach zobaczymy na ile PSL będzie hamulcowym niezbędnych przemian i reform.
A jeszcze PO będzie musiało czasem spółkować z LiD aby odrzucić weto Prezydenta. Ciężką sytuację będzie miała PO, juz nie wspomninam sytuacji wewnątrz klubu. A rosnące poparcie po wyborach dla PO może swiadczyć że rosną oczekiwania realizacji programu PO.
Paradoksem jest że najlepszym byłoby wyjście gdyby PSL zerwał rozmowy i w najbliższym czasie ( wiosną ) odbyły sie ponowne wybory. Byłby czas "uziemnić"komisjami PiS , pod warunkiem że faktycznie sa haki na braci K. i" dwór".LiD jeszcze za słaby, PSL zmarginalizowany. Wszystkie karty zgarnęła by PO.Może to S.F. ale dla zwolenników PO temat do przemyślenia.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto 16:00, 30 Paź 2007    Temat postu:

Ekor fakt różnice są ale znając przywódców przyszłej koalicji myślę że do konsensusu dojdzie Sprawa podatku myślę jest do dogadania natomiast problemem może być KRUS to matecznik PSLu ich elektorat, jednak jakikolwiek rząd z tym zrobić coś musi nie może wiecznie być tak że jeden od swoich zarobków podatek płaci drugi nie, to chyba nawet nie jest zgodne z konstytucją mówiącą o równości wobec prawa i o jednakowych obowiązkach wobec społeczeństwa.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto 18:53, 30 Paź 2007    Temat postu:

Myślę, że za dużo SF w Twoim rozumowaniu, Ekor. Chłopaki przebierają nóżkami aby dorwać się do koryta i to (moim zdaniem) cementuję tę koalicję. Myślę, że nieważne są parytety - Pawlak zawsze może powiedzieć, że chce więcej niż wynikałoby to z ilości posiadanych w sejmie głosów, gdyż inaczej PO nie będzie rządzić. Facet jest niegłupi i wie, kiedy zastopować.
Wróżę tej koalicji długi żywot, chciałbym, żeby dobrze przysłużyła się Polsce, ale tutaj moja wiara jest mocno nadwerężona.
Zobaczymy, może nie mam racji?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto 21:02, 30 Paź 2007    Temat postu:

Być może duża doza S.F. w moich dywagacjach. Ale ..."czuję przez skórę", po miodowym miesiącu jak zwykle zaczną się zgrzyty. Szukam wspólnej platformy programowej pomiędzy PO i PSL. Na czym ona ma polegać?. Nie watpię w znajomość rzeczy przez Pawlaka. Ale resort gospodarki??? , przecież Pawlak jest zakładnikiem swego stronnictwa. Za daleko z refomą to on nie może się posunąć. Czy cele i zadania tak ważnej dziedziny zycia mogą być wspólne dla PO i PSL? Ponadto, po tej drugiej stronie PSL ma wiecej przeciwników mających apetyty na elektorat związany z sferą rolnictwa , Leper, Mojzesowicz, Wojciechowski, Podkański to tylko tak hasłowo. Proporcjonalnie PSL wyglada gorzej jeżeli chodzi o poparcie, gorzej niż PO. Do konkurowania z PiS PO ma olbrzymi aparat propagandy, aparat administracji rządowej. PiS wystarczająco sporo pozostawił po sobie "ogryzków i resztek" aby przeciwnicy mogli się "tuczyć". Z PSL sprawa jest bardziej skomplikowana, nie ma jakichś spektakularnych wpadek Mojzesowicza, Wojciechowskiego czy tez Podkańskiego . Leper to odrębna sprawa. PSL będzie musiało grać na innych instrumentach aby zyskać na poparciu społecznym. Czy w tej orkiestrze nie będą fałszować,czy PO pozwoli? Tego jestem ciekaw.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto 23:42, 30 Paź 2007    Temat postu:

SF jeżeli chodzi o wynik, bo scenariusz z następnymi wyborami całkiem realny.
Ale jestem niepoprawnym optymistą, i tak sobie - może myślę, może marzę - że PSL z Pawlakiem na czele zdołało dostrzec, że jest to ten jedyny moment w historii, kiedy mają szansę znowu stać się poważną, liczącą się partią chłopską. I że tego nie może uzyskać inaczej, jak całkowitą zmianą sposobu działania. Co prawda, czy zauważyliście, jak w pewnym momencie negocjacji nad nowym składem koalicji Kalinowski chyba powiedział "a ja?!". O to rzeczywiście wiele może się rozbić.
Ale faktem jest, że weszli do Sejmu tylko dlatego, że różnią się jednak od Samoobrony... może zdadzą sobie z tego sprawę. A to by dawało szansę również i koalicji PO-PSL.
Zobaczymy.

Jaga
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 0:53, 31 Paź 2007    Temat postu:

Jakoś trudno mi tu nie przyznawać racji. Nie zgadzam się jedynie z oceną Rycerza twierdzącego iż że za dużo SF w tu postach (z tym że jego "za dużo SF" dot. postu Ekora)... Jestem innego zdania. Wydaje mi się że chyba nigdy po 89 scena polityczna nie była tak przesycona wręcz nieprawdopodobieństwami. Jest tak mętnie jak nigdy. Poza tym Rycerz ma rację np. ad. "przebieranie nóżkami"(wiecznie ganiony standart). Ekor też sobie próbuje poukładać i trudno odmówić mu racji, Jagi konstrukcje też możliwe. Ja w zasadzie mogę podpisać się pod wszystkimi postami.

Zawiodłem się troszkę na SLD, bo liczyłem na jakieś otrząśnięcie się z "wpadki"... Nawet mam wrażenie, że uprawiano politykę utrzymania status qwo...i wyszło jakoś "bez jaj", bo jak dotąd każdy (poza wyjątkami) rządzący (przynajmniej wodzowie i funkcyjni) tonęli, a tak mogą sobie...1,2 3,4 kadencję udawać ważnych. Mr. Green Jeszcze jak się okaże, że sex-afera dęta, po komisyjach ad. CBA w min. rolnictwa nic nie było... Andrew wróci, LPR po stracie wodza prawdopodobnie zmieni oblicze na mniej dziwne i być może wróci? Hehe... Zresztą dziś można sobie dywagować. Pożyjemy zobaczymy... i licho wie co będzie dalej.

Pozdro... Partyman
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Felietony, Ciekawe Artykuły, Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin