Forum POLITYKA 2o Strona Główna POLITYKA 2o
Twoje zdanie o...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pierwiastek i polskie stanowisko.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Felietony, Ciekawe Artykuły,
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 21:16, 14 Cze 2007    Temat postu: Pierwiastek i polskie stanowisko.

Sarkozy: lepiej rozumiem polskie stanowisko
2007-06-14 13:58 (akt. 17:02)

[link widoczny dla zalogowanych]

Jeżeli statystycznie zaludnienie państw uni jest prawidłowe, czyli przeważająca ilośc państw jest "średnia" lub ilość mieszkańców kilku państw dużych nie przeważa pozostałej ilości ludności Uni, to proporcjonalnośc jest jak najbardziej wskazana!
Natomiast gdy kilka państw będzie miała bezwzględną ilośc europosłów, to już nie ma o czym "godać"! I toto jest przepychane przez zachód pragnący nawet minimalnego sukcesu w sprawie eurokonstytucji.

Izba parlamentu unijnego jest jednoosobowa. Nie ma tu drugiej izby reprezetnowanej przez jednakową ilośc europosłów z każdego państwa. Nawet wybór poroporcjonalny plus po pewnej ilościach z kazdego państwa byłoby lepszym rozwiązaniem.

Pierwiastek z liczby ludności jest podobnym rozwiązaniem do tego drugiego przykladu. Albowiem najbardziej zmniejsza liczbę braną za podstawę do ustalenia ilości posłów im więcej ludności ma dane państwo.

Europa jest jednak zdominowana przez 4 państwa, które mogą za pomocą proporcjanalności rządzić Europą. Nie widać w tym nic szczególnego, zwłaszcza, że demokracja nawet domaga się we wszystkim co demokratyczne - proporcjonalności! Jednak zróżnicowanie Europy unijnej jest znaczące! I gdyby owe państwa były za wyrównywaniem stóp życiowych całej Europy, a nie jedynie swoich współnych interesów, wszystko byłoby w porządku. Nawet gdyby tak było (wyrównywały), to system nie mógłby isnieć jak długo byłaby Europa podzielana na państewka.

Więc propozycja polska jest jak najbardziej wskazana. Jednak polityka polska jest jak najgorszego typu. Polega ona na tym, aby dopieprzyć się do wszystkiego, co można jedynie wygrać. Dotyczyło to zablokowanie "mięsne", teraz blokowanie "konstytucyjne". Bo Polska to Kaczyńscy i polityka jedynie zwycięstw.
Należąłoby zapytać naszych jaką mają politykę zewnętrzną Polski? Czy znaczącą, czy paraliżającą z pozycji MY-Pany/Oni-żydzi. Widzę, że to myślenie nie jest obce naszym możnym!
To samo mówi i Merkel i Sarkozy (w cytowanej wiadomości). Ale pogodał sobie..... Razz
Czym my jesteśmyw Europie? Mamy szansę jako większe państwo Europy Wschodniej być przywódcą Wschodu (Wyszehradu), czy być jeno wschodnim zawadiaką? Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 21:38, 14 Cze 2007    Temat postu:

Z przemowy Sarkozyego wyraźnie wynika, że przywódcy nie dogadali się.
W sposób dyplomatyczny, uprzejmie i z uśmiechem, została zwrócona Kaczyńskiemu uwaga na temat tego, czym jest negocjacja .
Negocjacja to są ustępstwa z obu stron, a nie dyktowanie warunków drugiej stronie. Szkoda, że nasz Prezydent tych podstaw metod dochodzenia do porozumienia nie zna.

Pozdrawiam, Jaga
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 7:45, 17 Cze 2007    Temat postu:

Przekopiowuję artykuł (nie szukam go) z Wiadomości podanych przez Gabree'ego.
Cytat:
Łukasz Warzecha, publicysta "Faktu"!!!

Totalna kompromitacja SLD

Są momenty, kiedy można uwierzyć w rozsądek polityków, choćby na moment. Wczoraj był taki moment, gdy w Sejmie wszystkie kluby zdecydowały się poprzeć uchwałę, wspierającą rząd w sprawie traktatu konstytucyjnego. Wszystkie - prócz klubu SLD - pisze w "Fakcie" Łukasz Warzecha.

Nie wiem, jaką kalkulacją kierował się Sojusz. I, prawdę mówiąc, niewiele mnie to obchodzi. Wiem jedno: partia Wojciecha Olejniczaka totalnie się w ten sposób skompromitowała. Tylko po to, żeby podkreślić swój sprzeciw wobec rządzącej koalicji, odmówiła jej poparcia w sprawie, w której ręce podali sobie nawet najzaciętsi przeciwnicy. W sprawie, która ponad wszelką wątpliwość leży w naszym interesie i jest warta mocnej i zdecydowanej obrony bardziej niż cokolwiek, co dotąd zrobił ten rząd. Jeśli ktoś potrzebowałby przykładu, co to jest racja stanu, to ten jest najlepszy: racją stanu jest wynegocjowanie systemu głosowania lepszego niż ten, jaki nam się dziś proponuje.

Kto wspiera rząd w tej kwestii, działa w imię racji stanu. SLD tego najwyraźniej nie rozumie. Twarde postawienie sprawy - przed którym w naszej sytuacji nie wahałaby się z pewnością ani Francja, ani Niemcy, ani Włochy czy inny duży kraj UE - nazywa "szantażem". Tłumaczenia i uzasadnienia liderów SLD były żałosne i żenujące. Tu nie zagrał już nawet partyjny interes, ale, za przeproszeniem, interesik, żałosny i malutki.

Wielkie brawa należą się natomiast Platformie, która poparła rząd. Przypomina się pamiętna debata Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska w "Fakcie". Lider Platformy deklarował wtedy poparcie w sprawach najbardziej zasadniczych i słowa dotrzymał. Brawa należą się też Romanowi Giertychowi, który przystał na projekt uchwały zgłoszony przez PO. Wzniósł się ponad doraźne gierki, rozumiejąc też pewnie, że inna postawa nie przysporzyłaby mu popularności.

Wiem, że spory zaczną się zaraz od nowa i że ten rozejm to odosobniony przypadek. Wiem, że u jego źródła leży też dbałość o własny wizerunek. A mimo to dawno nie czułem się tak zbudowany. Jakie to polskie: w momentach najważniejszych stać nas na połączenie się. Brawo, Panie i Panowie! DZIENNIK.PL

Wytłuszczenia - moje.

Na czym polega róznica. "Pierwiastek" pomniejsza duże ilości ludności państw, natomiast mniej znacznie powiększa - małe.
Natomiast metoda proponowana przez unię polego na podwójnej większości: musi zachodzić przypadek, że decyzje europarlamentu będą zapadały reprezentacją więszkej sumy ilości mieszkańców i większej sumy państw! Różnica jest żenująco mała, aby duma Polski i polskie pieniactwo miało w tym decydujący głos. Jest faktem, że "pierwiastek dla Polski jest lepszy! Minimalnie jest lepszy niż metoda podwójnej większości. I zastanawiam się czy nie byłoby prowadzić otwartą politykę zewnętrzną, zrozumiałą dla państw Uni (i dla Nas lub dla mnie, bo nie rozumiem o co chodzi naszym posłom, czy poplecznicy awantury unijnej mają na tyle przekonującą rację) czy jej częsci, stworzyć płaszczyznę dla kilku lub większości państw uni, stać się wazniejszym państwem w uni, niż walczyć o kilka głosów w celu upewnienia Europy, że będziemy psuć, co i tak jest ciężko zrobić (napisać konstytucję).
Wniosek: podał już go na forum Sziman, że "pozycji" (wszystkim głosującym "za" w polskim Sejmie chodzi jedynie o stałki w Brukseli, a nie o dzieje i miejsce Polski w Europie!

Hiach, hiach, hiach! I toto bawi naszego forunowego przedrukowywacza!
A autor felietoniku w "Faktach", niejaki Ł. Warzecha, dostał za to wynagrodzenie, no i uznanie od poniektórych "ważnych". Może nawet awansuje! Ale i wziął na siebie grzech pieniactwa, który mu, gdy napisze w drugą stornę, a zawsze może, bo inna opcja też może zaistnieć - będzie przebaczony! Mr. Green
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Felietony, Ciekawe Artykuły, Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin