Forum POLITYKA 2o Strona Główna POLITYKA 2o
Twoje zdanie o...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Precz z partią AFERAŁÓW - prawdziwa twarz Tuska
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Polska
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Sob 10:31, 17 Wrz 2005    Temat postu: Precz z partią AFERAŁÓW - prawdziwa twarz Tuska

Witam

Jacek Kurski:
Cytat:
Mało kto pamięta, że była taka partia, która nazywała się partią aferałów, KL-D, która odpowiadała za mnóstwo afer prywatyzacyjnych i korupcyjnych, i której liderem był Donald Tusk. Nikt nie pamięta dziś, że Donald Tusk, bo nie możemy o tym się dowiedzieć z listów Donalda Tuska do obywateli, który wszyscy dostają, był aktywnym działaczem, wiceprzewodniczącym Unii Wolności i to przez siedem lat, od 1994 roku do 2001. Krótko mówiąc, mamy do czynienia z olbrzymim sukcesem kandydata, który przedstawia się jako ktoś inny niż jest naprawdę.


Jacek Kurski:
Cytat:
Robiąc film o III RP nie mogłem uciec od wątku lustracji, zwłaszcza, że PO przedstawia się jako katon lustracji, jako środowisko, które zawsze było lustracją i żądało ujawnienia wszystkich teczek, w sytuacji, kiedy prawda wygląda tak, że gdy przyszło co do czego w Polsce w roku 1992, liderzy lustracji, zarówno Jan Rokita, jak i Donald Tusk, niezwykle aktywnie uczestniczyli w zdławieniu jej jedynej próby. Jan Rokita składał wnioski o odwołanie rządu Jana Olszewskiego i niezwykle aktywnie uczestniczył przez cały 4 czerwca, a Donald Tusk wręcz tajnie spiskował z SLD, żeby obalić rząd Olszewskiego.


Mowa o filmie "Nocna zmiana" - który w najbliższy wtorek 20 września 2005 !!! będzie dołączony do "Naszego Dziennika"

Film można już teraz ściągnąć z Internetu - [link widoczny dla zalogowanych]

"W grudniu 1991 roku zostaje uformowany pierwszy rząd wyłoniony w wolnych wyborach. Na jego czele staje mecenas Jan Olszewski. Obejmuje władzę w ciężkim momencie. Po rządach Tadeusza Mazowieckiego, a potem Jana Krzysztofa Bieleckiego kraj tonie w recesji gospodarczej. Popierany przez międzynarodową finansjerę plan Balcerowicza doprowadza do gwałtownego zubożenia społeczeństwa. Nie ma zapowiadanego przez Wałęsę powszechnego uwłaszczenia, trwa za to uwłaszczanie się na majątku narodowym postkomunistów, którzy w wyborach zajęli drugie miejsce. Nie ma dekomunizacji ani lustracji.

Rząd Jana Olszewskiego podejmuje starania o odzyskanie kontroli nad gospodarką, zatrzymanie złodziejskiej prywatyzacji, uzdrowienie finansów państwa, zatrzymanie bezrobocia. Jednak od początku napotyka niechęć: Belwederu, mediów, kręgów międzynarodowych, które atakują rząd. Skandal z traktatem polsko-rosyjskim, gdzie Wałęsa początkowo zgodził się na tworzenie polsko-rosyjskich spółek joint-venture w dawnych bazach sowieckich w Polsce, co zagraża suwerenności Polski, otwiera ostatni akt dramatu.

27 maja 1992 r. prezydent wycofuje swoje poparcie dla rządu Olszewskiego i proponuje powołanie nowego gabinetu.

Następnego dnia Janusz Korwin-Mikke zgłasza w Sejmie projekt uchwały zobowiązującej ministra spraw wewnętrznych do podania do dnia 6 czerwca 1992 r. pełnej informacji na temat urzędników państwowych szczebla od wojewody wzwyż, a także senatorów, posłów. Za uchwałą głosuje 186 posłów, przeciw jest 15, 32 wstrzymuje się od głosu.

Rozpoczęcie akcji lustracyjnej uruchamia reakcję łańcuchową. Kluby poselskie Unii Demokratycznej i Kongresu Liberalno-Demokratycznego, Polskiego Programu Gospodarczego i Solidarności Pracy wydają oświadczenie, że uchwała jest nielegalna.

29 maja Jan Maria Rokita w imieniu UD, KLD i PPG składa wniosek o odwołanie premiera Olszewskiego.

4 czerwca o godz. 9.05 minister Antoni Macierewicz dostarcza przewodniczącym wszystkich klubów sejmowych zalakowane koperty z nazwiskami posłów i senatorów figurujących w zasobach archiwalnych MSW jako osoby współpracujące ze Służbą Bezpieczeństwa. Inne koperty - z informacjami o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa - otrzymują prezydent, marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, I prezes Sądu Najwyższego, prezes Trybunału Konstytucyjnego. Na tej liście widnieją m.in. nazwiska prezydenta Lecha Wałęsy, marszałka Sejmu Wiesława Chrzanowskiego, szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa ministra Jerzego Milewskiego.

O godzinie 12.00 do Polskiej Agencji Prasowej trafia oświadczenie prezydenta Wałęsy: "Po pierwszym strajku w stoczni w grudniu 1970 r. przysiągłem Bogu i sobie, że będę walczył aż do zwycięstwa nad komunizmem. Byłem przywódcą strajku, próbowałem różnych możliwości i różnych sposobów walki. Aresztowano mnie wiele razy. Za pierwszym razem, w grudniu 1970 r. podpisałem 3 albo 4 dokumenty. Lech Wałęsa".
To oświadczenie zostaje niemal natychmiast wycofane z mediów.
O godz. 15.30 pojawia się drugie oświadczenie Wałęsy, w którym nie ma już mowy o "podpisaniu 3 albo 4 dokumentów". Prezydent stwierdza natomiast, że dostarczone z MSW materiały są podane wybiórczo, a do tego sfałszowane.

O godz. 19.15 Lech Wałęsa kieruje do Sejmu list z żądaniem natychmiastowego odwołania rządu Jana Olszewskiego.
Gdy w Sejmie trwa debata nad trybem i czasem odwołania gabinetu, pada wniosek o ujawnienie nazwisk z drugiej listy. Wtedy na mównicę wchodzi Kazimierz Świtoń: - Jako stary opozycjonista, odpowiedzialny za swoje słowa, pragnę powiedzieć, że na drugiej liście jest pan prezydent jako agent Służby Bezpieczeństwa.

Godzina 22.00 - w pokoju prezydenckim w Sejmie odbywa się tajne spotkanie polityków, utrwalone na taśmie wideo. To słynna "nocna zmiana". Zawiązuje się koalicja strachu, która ma za zadanie obalić rząd Olszewskiego.

Wokół Wałęsy zasiadają m.in. Donald Tusk, Tadeusz Mazowiecki, Leszek Moczulski (którego nazwisko figuruje na tzw. liście Macierewicza), Waldemar Pawlak. Jest obecny Mieczysław Wachowski.

Moczulski: - Właściwie tak tuśmy doszli do wspólnego wniosku, że można nawet w tej chwili powołać premiera na tak zwane porozumienie dżentelmeńskie. Żeby na tydzień był premierem. W ciągu tygodnia uformujemy koalicję.

Wałęsa: - Wy nie wiecie, jak daleko oni zaszli, dlatego trzeba ich błyskawicznie. Natychmiast, dzisiaj.

Pawlak: - Tylko że to jest trochę gangsterski chwyt.

Wałęsa: - Panowie, na kogo ma moja nominacja być? Czy przejdzie Pawlak?
Panie Tadeuszu, ale pan jest wicepremier [o Mazowieckim].

Mazowiecki: - Ja nie wejdę do rządu, ale mogę to skonsultować.

Wałęsa: - Słuchajcie, bo jak nie przejdzie [Pawlak - wyj. red.], to jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Też możemy się porozumieć, że później będziemy robić różne układanki jeszcze. Ale natychmiast trzeba zablokować tych ludzi, żeby nie przyszli do biura.

Tusk: - Jak SLD nie skrewi, to przejdzie. A jak nie przejdzie...

Moczulski: - To wtedy przecież pan Waldek nie będzie się upierał, prawda.

Tusk: - Panowie, policzmy głosy - KPN, SLD, mała koalicja.

Moczulski: - Jeśli lewica wstrzyma się od głosowania, to nam wystarczy.

Tusk: - Według mojej wiedzy i wszystkich chyba tu obecnych SLD nie wstrzyma się, tylko będzie głosować za odwołaniem.

Moczulski: - Za odwołaniem tak, ale czy będzie głosował za Pawlakiem w ogóle.

Tusk: - Waldek, twierdziłeś, że tak. Dla SLD jest lepszy kandydat do poparcia.

Wałęsa: - Dzisiaj wysondowałem wszystkie możliwości, dziś nie przeciągniemy inaczej.

Moczulski: - Podejmujemy męską decyzję: Pawlak i koniec.

Głosy: - Zgoda, zgoda, zgoda.

Wałęsa: - Pismo jest przygotowane. Dzisiaj, natychmiast. Ja jutro nie mogę ich wpuścić do biura.

Po dramatycznym przemówieniu premiera, 5 czerwca o godz. 0.40 Sejm odwołuje Jana Olszewskiego. Za obaleniem rządu zgodnie głosują: Unia Demokratyczna, Kongres Liberalno-Demokratyczny, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Konfederacja Polski Niepodległej. W imieniu klubu SLD przemawia Aleksander Kwaśniewski.

Strach przed teczkami ponownie połączył peerelowską agenturę i tzw. opozycję. Jak przy Okrągłym Stole i w Magdalence.

5 czerwca 1992 r., przed posiedzeniem Sejmu, na którym Waldemar Pawlak ma zostać powołany na premiera, uczestnicy "nocnej zmiany" spotykają się ponownie. Napięcie już opadło, są uśmiechnięci, odprężeni. Pawlak - jak uczeń w szkole - wydaje przed prezydentem Wałęsą zadaną lekcję.

Pawlak: - Potem po powołaniu składam podziękowanie. Sytuacja jest dramatyczna, wniosek o MSW, MON. I czyszczę sobie UOP. I tutaj mam wolną rękę, Panie Prezydencie?

Wałęsa: - Wolną rękę!

Zgodnie z ustaleniami podczas "nocnej zmiany" Pawlak uzyskuje poparcie Sejmu. Trzy lata po wyborach 4 czerwca 1989 r. polityk partii wywodzącej się z PRL zostaje premierem. Poseł Tomasz Bańkowski, udzielając poparcia Pawlakowi, wyraża nadzieję, że jego rząd będzie dobrze służył Polsce Ludowej (!). To nie lapsus językowy. Rozpoczyna się rekomunizacja Polski. System agenturalno-nomenklaturowy może spokojnie kontynuować zawłaszczanie Polski.

Obalaniu rządu Olszewskiego towarzyszy zmasowana nagonka mediów. Przoduje w tym "Gazeta Wyborcza". 5 czerwca na pierwszej stronie "GW" wielki tytuł "Rząd upadł", zdjęcie ekspremiera i specjalnie napisany na tę okoliczność wiersz Wisławy Szymborskiej "Nienawiść". Cztery lata później krakowska poetessa otrzyma literacką Nagrodę Nobla. W nagrodę?

Przez łamy "Wyborczej" i innych mediów przetacza się fala artykułów i wywiadów ośmieszających ideę lustracji. Miesza się w nich kłamstwo z inwektywami o "ludziach chorych z nienawiści", jak Jacek Kuroń nazywa zwolenników oczyszczenia życia publicznego z niejawnych powiązań. Jednak tematu lustracji nie da się zakrzyczeć ani ukryć. Dzięki liście Macierewicza Polacy dowiadują się prawdy o "elitach" III RP, o tajnych współpracownikach w świecie polityki na najwyższych szczeblach władzy.

Wielkie afery - Rywina, Orlenu, PZU, przebieg negocjacji z UE wydobywają rolę agentów komunistycznej SB w gospodarce, finansach, bankowości, mediach...

13 lat temu próba przecięcia zabójczych dla suwerenności więzów nie powiodła się. Ale wolno zapytać, gdzie bylibyśmy dzisiaj jako państwo i Naród, gdyby nie "nocna zmiana". A już na pewno nie do pomyślenia byłaby sytuacja, że jeden z jej uczestników - Donald Tusk - kandyduje na urząd prezydenta.
Małgorzata Rutkowska"
[link widoczny dla zalogowanych]

film "Nocna zmiana" - który w najbliższy wtorek 20 września 2005 !!! będzie dołączony do "Naszego Dziennika"

Film można już teraz ściągnąć z Internetu - [link widoczny dla zalogowanych]

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
xxx
Gość





PostWysłany: Nie 14:24, 18 Wrz 2005    Temat postu:

coz.. inne obicze agitacji wyborczej ? braaawo
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 18:31, 18 Wrz 2005    Temat postu:

To o niczym złym w stosunku do Tuska nie świadczy.
Na razie to mogę przeczytać że Tusk i Wałęsa (który jest w jego honorowym komitecie) odpowiadają za odwołanie rządu Olszewskiego.

Żeby udowodnić tezę że Tusk jest zły, bo był przeciw Olszewskiemu musimy udowodnić że Olszewski to cnota chodząca i nie było żadnego powodu by go odwołać.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 19:46, 18 Wrz 2005    Temat postu:

Podpisuję się pod postem Kendo.
Jaki jest D. Tusk, każdy widzi i niech go ocenia, ale nie oczernia na siłę! Ale po co mu przyklejać epizody z przeszłości nie mające związku i sensu z obecną sytuacją polityczną i z przewodniczącym PO czy jego kandydaturą na prezydenta? Przecież to jest wiadome i nic nie zmienia.

Gościu! Trafiłeś 0!
Należy skończyć z oczernianiem na siłę i udowadnianiem, że żyjemy w świecie bzdur. Że nikt nie jest czegoś wart. Że im wyżej ktoś stoi, to należy go oczerniać i niszczyć za wszelką cenę. Postkomuna to prędzej Ja. Tusk się do niej nie przyznaje i nikt go do niej nie przypisuje. To ją się niszczy. Taki jest obyczaj. Tak to widzę.
A tytułem wypchaj się: ktore to partie są/były aferalne (robiące podkłady pod afery) i gdzie ta jakakolwiek twarz Tuska? Dlaczego ta ma być prawdziwa? I jaki związek tytuł ma z treścią? I o co Ci chodzi? Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 20:47, 18 Wrz 2005    Temat postu:

"partia aferałów" - cytat z Kurskiego

Związek przyczynowy jest prosty - rząd Olszewskiego nie przeprowadził lustracji - gdyż m.in. Tusk (KL-D) i Rokita (UD) mu to uniemożliwili

Trzeba być chyba ślepym, aby nie dostrzegać znaczenia braku dokonania lustracji na początku lat 90 dla obecnej sytuacji w państwie... Zresztą z publicznych wypowiedzi liderów PO wynika że oni ten błąd dostrzegają, no chyba że to tylko taki pic dla antykoministycznych wyborców...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 22:36, 18 Wrz 2005    Temat postu:

Trzeba być ślepym by nie widzieć że ten naród cierpi przez rządy lewicy.
A na lewicę ciągle głosuje.

Dlatego jakby usunąć połowę lewych z życia publicznego, czyli tych umoczonych w poprzedni system i w związku z tym obecnych w teczkach to absolutnie nic się nie zmieni, bo SLD się nie rozwiąże, a lewicowe pomysły ubrane w prawicowe szatki z PiS i tak wygrają wybory.
Są jeszcze lewizny z LPR które dziś zapowiedziały że z rządem liberalnym będą walczyć.

Tym samym lustracją wywalimy od koryta połowę złodziei. A druga połowa zostanie i kraść będą tyle samo, bo nie ważne ile jest złodziei tylko ile można ukraść z koryta. Jak zostanie jeden to on sam wszystko wyniesie.

Dlatego trzeba likwidować koryto obniżając podatki. Im mniej mają naszych pieniędzy tym mniej ukradną.
Tym samym wracamy do Korwina i jego benzyny za 2 zł.

[link widoczny dla zalogowanych]

Platforma Janusza Korwina Mikke - 6%
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon 7:37, 19 Wrz 2005    Temat postu:

Anonymous napisał:
"partia aferałów" - cytat z Kurskiego

Związek przyczynowy jest prosty - rząd Olszewskiego nie przeprowadził lustracji - gdyż m.in. Tusk (KL-D) i Rokita (UD) mu to uniemożliwili

Trzeba być chyba ślepym, aby nie dostrzegać znaczenia braku dokonania lustracji na początku lat 90 dla obecnej sytuacji w państwie... Zresztą z publicznych wypowiedzi liderów PO wynika że oni ten błąd dostrzegają, no chyba że to tylko taki pic dla antykoministycznych wyborców...


Gościu! I tak trzeba pisać. Nikt, ani Ty, ani Ja czy w PO ślepi nie jesteśmy.
Ale jeżeli w życiu popełniło się błąd, to nie znaczy, że zawsze będziemy tkwić w tym błędzie i go popełniać. To była nauczka i to duża, ale 2 x do tej samej rzeki się nie wchodzi... Miejmy nadzieję.

Co do lustracji. Bardzo dużo znaczyła za czasow Olszewskiego. Na tyle była ważna i przeszkadzająca w dojściu do władzy, że było tak jak piszesz!
Teraz Wildstein pokazał, co jest w tych teczkach. I nikogo już to nie ciekawi. Ot co! Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon 13:16, 19 Wrz 2005    Temat postu:

Moja matka po 42 latach pracy gdy odchodziła na emeryturę dostała 1600 zł odprawy.Prezes spółki skarbu państwa po przepracowaniu............dni miał dostać 700000 tyś odprawy.
Mój komentarz.
Szanowny Panie Tusk to Pan dopiero teraz dostrzegł takie anomalia,dopiero teraz to dotarło do pańskiej świadomości.Powiem Panu,że to własnie tacy ludzie jak Pan i pańscy koledzy z sejmu rządu taką głupotą karmią polskie społeczeństwo od nastu lat..Czy Pan nie dostrzega swojej winy,swego wladu w tą beznadzieję.
Kto Panu podpowiedział tak głupią reklamówkę w kampanii przedwyborczej.Jak tego słucham to kolejny raz uswiadamiam sobie,że na takich ludzi nie wolno głosować,Pan kłamie.Cisną się na usta inne słowa, ale bądzmy poważni............................
Pan sie nadaje na prezydenta jak ja na popa.
A może na Tuska nie wolno nic złego powiedzieć,ale prawdę chyba można.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon 13:27, 19 Wrz 2005    Temat postu:

Prawdę można tylko że ktoś dostał 1600 odprawy nie oznacza że Tusk za to odpowiada.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon 17:30, 19 Wrz 2005    Temat postu:

Nie zgrywaj głupa Kendo.Jesteś na tyle inteligentny,że doskonale wiesz o co chodzi.
1600 to jest o.k ale 700000 do zwykłe kurestwo polityczne władzy i nic tu do rzeczy nie ma wolny rynek,prywatyzacja i wszelkie przemiany.Więc o co chodzi ,a chodzi o ustalenia takiego prawa , że ten gość mógł wyciągać rękę po taką kasę,a do uchwalenia takiego prawa przyczynili sie tacy ludzie jak Tusk.Więc w jakim celu użala się nad swoją matką,skoro przykładał rękę to tej i do innych głupot też.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon 18:18, 19 Wrz 2005    Temat postu:

Jest rozwiązanie proste sprywatyzować wszystkie przedsiębiorstwa. Wtedy żaden koleś na fotelu prezesa nie dostanie odprawy po tygodniu roboty za nasze podatki.
To nie te 70000000000000000 mnie bulwersuje tylko to że to jest z naszych podatków i jakby to było prywatne to nie byłoby w ogóle o czym rozmawiać.

Tym samy program PJKM czyli usuwanie przyczyn problemów i przyczyn korupcji, a nie bohaterskie rozbijanie układów władzy, by po dwóch dniach patrzeć jak tworzą się nowe. Bohaterska walka z korupcją i złodziejstwem nigdy nic nie da, bo ludzie święci nie są i jak leży to biorą.
Trzeba po prostu usunąć przyczyny żeby nic nie leżało i nie mogli ukraść.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon 18:40, 19 Wrz 2005    Temat postu:

Kendo,no widzisz,dlaczego tak nie od razu,wiedziałem,że wiesz o co chodzi.
Mam jeszcze jedno do Ciebie,chodzi o Unię Poltyki Realnej i jej program.Janusz Korwin Mikke a UPR to nie zupełnie to samo.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon 19:41, 19 Wrz 2005    Temat postu:

UPR startuje z list PJKM.

Czyli PJKM to UPR plus reszta wolnorynkowców.

Oczywiście niektórzy wolnorynkowcy walczą z list PO, a Stanisław Michalkiewicz z LPR. Bo program LPR jest bardziej wolnorynkowy niż PiS.

Jaka partia i jakie nazwy nie ważne bylemy dali nam troche wolności.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon 19:59, 19 Wrz 2005    Temat postu:

Mądrze mówisz.Program to nie wszystko.
Jaka partia i jakie nazwy nie ważne, byle by dali nam troche wolności i mądrości w tym było.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator Forum
Admin


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:21, 19 Wrz 2005    Temat postu:

Dlaczego JANIOB znowu nie gadasz z otwartą przyłbicą? Czyżby Ci się naiwnie wydawało, że Mosad nie wykryje Twojej wywrotowej działalności?
;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Polska Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin