Forum POLITYKA 2o Strona Główna POLITYKA 2o
Twoje zdanie o...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Była posłanka SLD Barbara Blida nie zyje
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 17, 18, 19  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Polska
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 19:07, 02 Maj 2007    Temat postu:

Czytając niektórych myslę że jak kolwiek by sie sprawy nie potoczyły PiSowi by sie dostało .
Wszedzie widzicie Kaczystan ,ja czasami zmuszony jestem coś załatwiać w urzędzie i wcale tego nie widzę urzednicy ci sami i tacy sami ja nie widzę że cokolwiek sie zmieniło .
A co byscie powiedzieli jak by Ci funkcjonariusze łacznie z prokuratorem ,wogóle nie byli z PiSu ?
Ja wierzę w statystykę Uważam że w prokuraturze czy ABW Pracują sympatycy PiSu jak i sympatycy SLD PO.

Naprawdę mimo że ta Pani była ministrem ,nie była oczkiem w głowie PiSu ,słuchając taśm Gudzowatego odniosłem wrażenie że prokuratura ma wiedzę o wyższych dygnitarzach .

Skończmy z tymi procedurami , ja nie chce być kładziony na ziemię gdy policjant bedzie mi sprawdzał prawojazdy bo a nuż wyjmę pistolet i zastrzele sie ,albo jego.

Nie dajmy sie zwariować -bo stworzymy sobie taki MATRIX że wszyscy bedziemy żygali.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 19:31, 02 Maj 2007    Temat postu:

Ahron napisał:
ja nie widzę że cokolwiek sie zmieniło .


I z tym Ahron należy się bezwzględnie zgodzić, tak jest zmianie uległa jedynie pogoda.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 19:55, 02 Maj 2007    Temat postu:

Janusz napisał:
.Min. sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ujawnił w środę wieczorem w Sejmie, że śledztwo przeciwko Barbarze Blidzie wszczęto na podstawie zeznań byłego posła SLD Ryszarda Zająca, w których pojawiła się informacja o korupcyjnych powiązaniach Barbary Kmiecik i Blidy, oraz że Blidę obciążyła sama Kmiecik, nazwana przez media "Alexis polskiego górnictwa.Janusz.


TRYBUNA

Odwrócony? Koronny świadek Ziobry

To są dwa światy. Z jednej strony Barbara Blida, tragicznie zmarła posłanka trzech kadencji, minister w lewicowych rządach. Znana działaczka polityczna. Ślązaczka od pokoleń.

Z drugiej Ryszard Zając, facet, który sam o sobie pisze: „hedonista i birbant”. Ci, którzy go znają, uzupełniają ten opis o kolejne komplementy: „krętacz”, „przekręciarz”, „pieniacz”. W dodatku skazany nieprawomocnym wyrokiem na 2,5 roku więzienia. Kto jest bardziej wiarygodny? Jak Państwo myślą?

Zbigniew Ziobro postawił na Zająca, byłego SLD-owskiego posła. Tak bardzo wierzy w jego zeznania, że aż pochwalił się swoim świadkiem koronnym przed całym Sejmem. I przed telewidzami śledzącymi obrady. Przyznał, że śledztwo w sprawie „mafii węglowej” wszczęto właśnie na podstawie rewelacji Zająca. To ten człowiek „wsypał” Barbarę Blidę, to jego zeznania doprowadziły do tragicznego, porannego najazdu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na jej dom.

Zając opowiadał Ziobrowym prokuratorom o „korupcyjnych powiązaniach” Blidy i Barbary Kmiecik. Miał też opisać, jak to na własne oczy widział sporządzoną przez Kmiecik listę skorumpowanych, wysoko postawionych osób, na której sporo nazwisk miało pochodzić z grona działaczy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Takiej gratki PiS-prokuratorzy nie mogli przecież przepuścić. Bez oglądania się na dotychczasowe „dokonania” Zająca, ruszyli jak z kopyta.
Zastanawialiśmy się, skąd Ziobro swojego świadka koronnego wytrzasnął. Jak na siebie trafili? Jak się spotkali? Jak się dowiedział, że Zając istnieje? Otóż dostał go na półmisku. Wszystko dzięki sprawie, jaką Zając miał przed Sądem Rejonowym w Sosnowcu Wydział VII Karny – sygnatura akt VII K 530/02. Był oskarżony o zagarnięcie co najmniej 13 tys. 270 zł, które kierowana przez niego fundacja Stowarzyszenia na rzecz Dzieci i Młodzieży „Junior” zbierała dla chorych i głodnych dzieciaków. Piszemy co najmniej, bo w czasie policyjnych ustaleń śledczy brali pod uwagę nawet kwotę 100 tys. zł. Tego nie udało się jednak udowodnić.

Przy okazji tej sprawy Zając zdążył posiedzieć trochę w aresztach w Sosnowcu i Katowicach. Czas spędzony za kratkami umilał sobie, pisząc przeróżne skargi do dyrektora aresztu, do Centralnego Zarządu Służby Więziennej w Warszawie, prokuratury i gdziekolwiek jeszcze mógł. Głównie narzekał na złe warunki socjalno-bytowe, dyskryminację i poniżanie. Czasem przeszkadzało mu, że ma za krótkie spacery. Choć podobno potrafił skarżyć się na strażników, którzy mieli do spacerowania go zmuszać. Podjął nawet kilkudniową głodówkę.

Zając zresztą słynie z produkowania „skarg i zażaleń”. Uwielbia też pozywać do sądu. Pozwał już ścigającego go komornika, komisarza policji, prowadzących przeciwko niemu przeróżne postępowania prokuratorów, sędziów, nawet strażników z aresztu, w którym siedział. Procesuje się z kilkoma redakcjami: „Rzeczpospolitą”, „Gazetą Wyborczą”, „Newsweekiem”, „Super Expressem”, „Polityką” oraz „Faktami i Mitami”. Wczoraj zapowiedział, że „spotka się z >>TRYBUNĄ<< w sądzie”. Znajdziemy się więc w doborowym towarzystwie.

Jak na razie efektów jego pozwów nie widać. Jest za to efekt sprawy „Juniora”: wyrok 2,5 roku pozbawienia wolności dla Zająca. Oczywiście się odwołał. Teraz pytanie, co postanowi Sąd Okręgowy w Katowicach. Ale jak powiedziała nam sędzia Hanna Sydziak, rzecznik katowickiego sądu, nie wiadomo, kiedy Zając znowu stanie przed wymiarem sprawiedliwości. – Termin posiedzenia w przedmiocie zażalenia pana Ryszarda Z. mamy 30 maja. Terminy rozprawy apelacyjnej będą wyznaczone w czerwcu bądź we wrześniu, dopiero po wakacjach. Trudno dziś powiedzieć, kiedy konkretnie. Ja nawet jeszcze nie wiem, który sędzia-sprawozdawca dostał tę sprawę do referatu – wyjaśniła nam pani sędzia.

Czyli Zając czeka na rozstrzygnięcia w swojej sprawie. Mamy prawo przypuszczać, że może istnieć jakaś zależność między jego niechęcią do pójścia za kratki a sprawnością postępowania wymiaru sprawiedliwości. W końcu dzięki swoim skargom, pozwom i zażaleniom Zając zalazł za skórę bardzo wielu osobom. Ma więc spory interes w tym, żeby z prokuraturą rozmawiać jak najdłużej, a być może także spełnić jej oczekiwania.

Prokuratura kierowana obecnie przez Zbigniewa Ziobrę niejeden raz bowiem dowiodła, że nie jest głucha na interes procesowy podejrzanych i skazanych, jeśli oni są gotowi wyjść naprzeciw potrzebom procesowym prokuratury. W każdym razie, biorąc pod uwagę te wszystkie okoliczności, gotowość Zająca do zeznawania po myśli prokuratury w sprawie afery węglowej jest co najmniej dwuznaczna.

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 20:43, 02 Maj 2007    Temat postu:

Pożyjemy... zobaczymy...
Jakoś dziwnie się składa... że cosik prawdy zawsze jest. O węglu i organizacjach duuuużo się u nas szeptało... a bez udziału polityków... hmmm było by dziwnie...

Pozdro.... Partyman
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 20:57, 02 Maj 2007    Temat postu:

Weles napisał:
Pożyjemy... zobaczymy...
Jakoś dziwnie się składa... że cosik prawdy zawsze jest. O węglu i organizacjach duuuużo się u nas szeptało... a bez udziału polityków... hmmm było by dziwnie...


Tiaaaaaaaaaaa

czyli ....."Nihil novi sub sole" jak zwykle u popleczników PiSu.

Żadnej refleksji, żadnych watpliwości d'oh! Think

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 21:20, 02 Maj 2007    Temat postu:

w51...


Watpliwosci zawsze są ale baaaardzo prywatne i bez pretensji do ujawniania działań prokuratury...co mi z jakąś logiką się kojarzy. A poplecznikiem jestem każdego kto sciga złodziejstwo. Chętnie też gromię tych samych za oszołomstwo... PiS winien że ktoś sobie palnie w łeb... dobre... z przegięciem. Trzeba czekać i tyle...

Pozdro,,,, Partyman
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 21:27, 02 Maj 2007    Temat postu:

Weles napisał:
w51...Trzeba czekać i tyle...Pozdro,,,, Partyman


Owszem, co znaczy że nie należy zbywać argumentów innych ... za przeproszeniem ....pieprzeniem na ..okragło ... bez urazy Mr. Green

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 21:35, 02 Maj 2007    Temat postu:

W51... Partyman

Jaki to argument oczekiwać od śledczych wykładania kart na stół w trakcie? To się w głowie nie mieści. Są sądy i wtedy rozliczać... Takie są procedury których najczęściej wymagamy od... gdy naszego wroga... a inaczej gdy naszych. Palnęła sobie w łeb... ? Ważniejsza jest sprawa główna... a potem można żądać wyjaśnień... A tak tworzy się chore mity.... byle dym. No

Pozdro... Partyman
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 22:02, 02 Maj 2007    Temat postu:

Weles napisał:
W51... Partyman

Jaki to argument oczekiwać od śledczych wykładania kart na stół w trakcie? To się w głowie nie mieści. Są sądy i wtedy rozliczać... Takie są procedury których najczęściej wymagamy od... gdy naszego wroga... a inaczej gdy naszych. Palnęła sobie w łeb... ? Ważniejsza jest sprawa główna... a potem można żądać wyjaśnień... A tak tworzy się chore mity.... byle dym. No

Pozdro... Partyman


No tak, ale nim do tego dojdzie w majestacie ...PRAWA mozna ludzi obrzucać ...gównem.Bezkarnie.
No i qrwa nic sie nie stało bo jednego komucha mniej


Jakubowskiej prokurator w akcie oskarżenia ... nie zarzucił wykreślenia słów .... lub czasopisma a na tym zasadziła sie cała afera i postawiono na nogi cała Polskę.
Czy to nie dziwne?

Nie, nie, nie Weles

Twarde i wiarygodne dowody dowody na stół ...panie Ziobro bez mataczenia.
Ta komisja śledcza musi ...powstać a jezeli nie powstanie, to znaczy, ze w tej sprawie jest ...drugie dno wobec coraz wiekszych znaków zapytania.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 23:28, 02 Maj 2007    Temat postu:

w51...

w majestacie ...PRAWA mozna ludzi obrzucać ...gównem.Bezkarnie. ... Ty coś o... Mediach? A ilu polityków z opcji tobie przychylnej zabawia się gównami??? (z jakiej byś nie był opcji)...
Naraz komisje, bo... jakaś pani uznała, że... trzeba sobie palnąć? Czasem się zastanawiam... czy oszołomstwo to działka wyłącznie PiSu???...
w51... A byłeś takim wrogiem komisji... Mr. Green . A ile kosztują, ile czasu... Zapomniałes? Ya winkles Ale każdy się zmienia... Potem Komisje do... sprawdzania, czy miało sens powoływać komisję do sprawy wyjaśnienia śmierci p. B. Ile kasy przekręciła śmierć p. B??? Zrobiła to osobiście... więc o co krzyk?...

Hehe... W tym wszystkim takie zadymy coraz bardziej unormalniają PiS w oczach społecznych czego z uporem nie dostrzegają nawiedzeni. A może jesteście w zmowie z PiS kolego?


Kolego...Twarde i wiarygodne dowody dowody na stół TAK, ale podczas rozprawy.... a nie w trakcie śledztwa. Niech ci te proste prawidła utrwalą się trochę... A Twoje, moje tu ploty pozostają plotami... I tak poraz kolejny opozycja zdobywa coraz wyższe szczyty głupoty... kompromitując się. Skoro jest tak jak mówisz z Jakubowską to.... za co bidulę ciągają???

A sprawa jest prosta. Nie lubisz PiS i wszystko co nie Twoja opcja to PiS. Jest to dziś powszechne zjawisko... także w PiS.... Ale to inny temat... Mr. Green

Pozdro... Partyman
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 8:55, 03 Maj 2007    Temat postu:

Rzeczywiście odebranie sobie życia to zupełnie to samo co usiąść w fotelu i wypić sobie kawkę.

Może ktoś odpowie na proste pytanie. Dlaczego Pani Blida odebrała sobie życie?

Miała wszystko czego można sobie zapragnąć , wymarzyć: rodzinę , nie byle jaką pracę, dom , samochody, prestiż , sławę , pieniądze, kochającego męża i dzieci. Czego brak jeszcze do szczęścia. Oczywiście zdrowia.

Czekam , aż w prasie pojawi się ten wątek , bo jeśli nie powiązania „biznesowo – prowizyjne” to tylko nieuleczalna choroba może tłumaczyć jej tragiczną decyzję.

Nigdy by mi nie przyszło do głowy , aby pouczać organy ścigania i wymiar sprawiedliwości w tym co robią , a tym bardziej , aby kto inny wyręczał ich w tym do czego zostali profesjonalnie przygotowani.

Komisje to "narzędzia" wyjatkowe , powoływane do spraw "wielkich",
gdzie w śledztwach giną ludzie w nich "grzebiący" , zbyt dociekliwi i nieprzekupni.Mało takich afer , kto wie jak będzie rozwijać się ta "węglowa" , może i bedzie potrzebna komisja , ale nie na tym etapie , gdy radzi sobie prokuratura i nie z powodu samobójstwa któro jest faktem , a rzecz się komplikuje o szczegóły w zeznaniach.Co ta komisja miałaby udowodnić ? Chyba dla przyjemności w51 , że Panią Blidę zabiła funkcjonariuszka ABW z jej własnej broni , ale brak motywu , chyba , że.......no , nie to zbyt karkołomne dywagacje.

Niech każdy robi co do niego należy , niech każdy wypełnia swoje obowiązki jak umie najlepiej i uczy się na błędach , nie koniecznie na własnych , lepiej uczyć się na błędach innych. Ten błędów nie popełnia co nic nie robi.

Janusz.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 11:26, 03 Maj 2007    Temat postu:

Abstrahując od powodów wizyty ABW w domu Blidów, powiem tak. Agenci to zwykli partacze. Kompletnie nie przeszkoleni. Do tego nie przestrzegajacy procedur. O czym to świadczy? Ano o tym, że przełożeni tejże grupki, także nie przestrzegają procedur. Ryba psuje się od głowy.
Zasadą bowiem jest, wynikającą z procedury, że zanim kogokolwiek wpuści się do pomieszczenia w trakcie przeszukania lub zatrzymania, to obowiazkiem jest sprawdzenie tego pomieszczenia pod kontem:
- mozliwosci ucieczki;
- mozliwości znajdowania się w nim broni lub trucizn.
- mozliwości znajdowania się w nim przedmiotów umozliwiajacych targniecie sie na życie własne lub funkcjonariuszy dokonujących czynności.
Dopiero po dokonaniu tych czynności mozna i to pod kontrola wpuścić kogokolwiek do pomieszczenia.
Inna sprawą jest, że zaraz po wejsciu do pomieszczeń podstawowa czynnością jest przeszukanie osób znajdujacych się wewnatrz oraz takie działanie, aby nie mogły wykonywać czynnosci uniemozliwiajacych dokonanie przeszukania lub zatrzymania (a więc kajdankowanie i izolowanie w jednym pomieszczeniu). Z ustaleń wynika, że nie zrobiono tego. Bład za błedem i błedem pogania. Kompletnie nieprofesjonalne podejście do sprawy. Za to powinny polecieć głowy. Bowiem w wyniku zaniedbań "uciekł" Ziobrze obiekt propagandowego oddziaływania i medialnych show. Do tego jak na dłoni widać brak lączności i szwankowanie przepływu informacji. Prokurator nadzorujący czynność, albo jest na miejscu zdarzenia, albo ma stała łączność z grupą dokonujacą czynności. A tu kwiatki typu. Rzecznik ABW podaję, że w łazience była przeładowana i odbezpieczona broń, a więc pistolet. Po dwóch dniach okazuje się, że to był rewolwer typu Astra. Pytanie? Jak mozna przeładować rewolwer? Na dłoniach p. Blidy stwierdzono Ślady prochu. Gdy się osłaniasz przed strzałem z bliska, tez beda ślady prochu na dłoniach. Dla mnie to nie argument, ani dowód. Jkoś nikt nie mówi o odciskach palców na broni ( choc to tez żaden dowód), ułożeniu ciała, ekspertyzach balistycznych, koncie oddania strzału, torze biegu pocisku. Czy strzał oddano z tzw. przyłożenia ( 99% strzałów samobójczych), czy też nie. Za dużo niejasności. Za dużo przekłamań i za dużo metnej wody.
Nie dziwie się zatem, iż wielu twierdzi, że coś tu śmierdzi. Poza tym maja rację ci, którzy twierdzą, że nie mozna prowadzić śledztwa w własnej sprawie. ABW powinna być wyłączona z sprawy. Sa inne organa, które powinny sprawę pociagnąć. CBŚ , czy choćby zwykła policja i jej wydziały zabójstw. Zaręczam, że oni sie miedzy sobą nie kochają i każdy z tych organów "cieszy" sie wpadką innych. Mieszanie do tej sprawy polityki, tylko zaciemni i zagmatwa sprawę. A sprawa jest prosta. Nie żyje człowiek. I ktos za to musi beknąć. Zasada bowiem jest, że tam gdzie jest agent nie ma prawa nikomu spać włos z głowy. On odpowiada za zycie i zdrowie zatrzymywanych.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 12:35, 03 Maj 2007    Temat postu:

No nie , czy Wam już niechęć do ……właśnie do czego , do PiS-u , do Kaczyńskich , do Polski , do rozliczeń z III - cią RP przysłania zdrowo rozsądkowe myślenie.

Nie piję do Ciebie Casandro , ani do kogokolwiek innego osobiście , raczej do wszystkich którym PiS i to co „wyprawia” stoi kością w gardle.

Staram się nie być piewcą tej partii , oceniam nie po nazwie , a po czynach. III RP - dno , któro jest ciągle odsłaniane . Jeszcze mało pokazano przekretów , zaniechań , zabójstw , ucieczek za granicę ?

Idziemy jako kraj w dobrym kierunku i tego nie sposób ukryć , trzymać w tajemnicy , że po grudzie , że z błędami , ale i opozycja nie pomaga tylko szkodzi. Jakby pięknie i przyjemnie było gdyby powstał POPiS , jaka większość w parlamencie , spokój , pełen komfort rządzenia , ile czasu nie zostało by zmarnotrawione na spory , kłótnie , destrukcję , jacy mądrzy ludzie by swoje pomysły mogli realizować w realu , a nie w gabinetach cieni ....... Czy nie mam racji ?

Do wszystkiego można się przyczepić , nawet do tego , że słońce świeci , każdemu , a szczególnie ludziom z koalicji można zarzucić , że słonko wyszło za wysoko , albo za wcześnie wstało , a może za mocno grzeje , a może …….. Co śmieszne i niedorzeczne ? To spójrzcie na Wasze zarzuty , są podobne , a może i jeszcze bardziej absurdalne. Wszyscy wkoło winni , tylko nie osoba , sprawczyni całego zajścia i okoliczności , które sprokurowała.Co do tego ma się , że jest Ślązaczką , że była posłem i ministrem , znaną , lubianą , szanowaną , osobą. Skoro miała zamiar pozbawienia się życia i go zrealizowała , to jest duże prawdopodobieństwo , że myślała o tym wcześniej , była na to przygotowana i wcześniej , czy póxniej by to zrobiła.Miła swoje powody.

A z jakiej to przyczyny ABW miałoby zabijać Panią Blidę - to nawet nie jest głupie , to świadczy o ...............chorobie..........., bo wypadek został wykluczony.

Tak , procedury zatrzymań trzeba uściślić i mają iść w kierunku jakie zastosowano względem Pana Czarzastego , a nie w takim jak postąpiono z Panią Blidą. Mało tego , za sposób ich przeprowadzenia odpowiadać powinien dowódca akcji , a za decyzję nakazu przeszukania , doprowadzenia na przesłuchanie oraz czasu i miejsca tegoż , prowadzący śledztwo. Ewentualne zatrzymanie , pozbawienie wolności powinno wymagać uzgodnień z sądem. I tak to mniej więcej wygląda w rzeczywistości. Procedury , przepisy sobie , a okoliczności , życie sobie i tego się nie uniknie.

Czy ktoś komuś w naszym kraju każe być przestępcą gospodarczym , lub innym ? Czy każe stwarzać sytuacje skłaniające ku temu poprzez swoje działania na zajmowanych wysokich stanowiskach rządowych i publicznych ?

Janusz.[/url]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 12:53, 03 Maj 2007    Temat postu:

Casandra... Mr. Green

Jak zwykle dobrze mi się Ciebie czyta... Już pominę różnicę w naszym postrzeganiu sprawy... w zasadzie zgadzając się ogólnie poza, niektórymi wnioskami artykułowanymi emocjonalnie (jak chyba u nas wszystkich).
Skorzystam z Twojego testu:

A sprawa jest prosta. Mr. Green Dla mnie jak drut...Nie żyje człowiek.... Prawda... I ktos za to musi beknąć. Na pierwszym miejscu sprawca(tak sądzę)... czyli już beknął... Zasada bowiem jest, że tam gdzie jest agent nie ma prawa nikomu spać włos z głowy..... Tak też myśleli agenci ABW przy Czarzastym... ale on był z masmediami i masnaszymi forumowymi w większości protestujących... i wisiało protestującym, że... On (agent)odpowiada za zycie i zdrowie zatrzymywanych.. I kto winien w przypadku pani B.? ABW oczywiście...bo uległo durniackiej nagonce mediuw(myślę o wierchużce... nie wykonawcach) ale i media, Czarzasty (jakiś niekumaty choć winien znać i te meandry życia publicznego)... i my kwękający o wolnościach.

Cały właśnie dowcip w tym że jak na dłoni widać jaka metoda się sprawdza. Za ryja... i na glebę...( Przesadzam trochę...) Mr. Green I trzeba sobie zdać też sprawę, że jakiś odsetek będzie "pokrzywdzony" bo nie winni... To cena za... parę żyć.. A czy naprawdę za wysoka??? Dywagacje czy miał nie miał pozwolenia na broń.... hehe. Kto naprawdę chce mieć spluwę... ma Mr. Green

Pozdro.... Partyman
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pią 21:29, 04 Maj 2007    Temat postu:

Aby ostatnie słowo w tym temacie nie nalezało do jedynie .... Prawych i Sprawiedliwych tego Forum

Samobójstwo Barbary Blidy wywołało panikę i zamieszanie w ABW i prokuraturze
wynika z zeznań funkcjonariuszy, do których dotarł "Dziennik".

- Po samobójstwie Blidy wśród funkcjonariuszy ABW zapanował chaos - zeznała agentka z tzw. grupy realizacyjnej, której zadaniem było sfilmowanie akcji. - Kiedy zobaczyła, co się stało, natychmiast pojechała z kasetą video do delegatury ABW w Katowicach. Tam kazano jej wracać do Siemianowic, do domu Blidów. Miała oddać kasetę naczelnikowi jednego z wydziałów, który tam dojechał - opowiada gazecie osoba znająca ustalenia śledztwa.

Film z wejścia ABW do domu Blidów pokazuje, jak trójka funkcjonariuszy dzwoni do drzwi. Trwa kilka sekund. Dlaczego jest tak krótki? - Nie dostałam polecenia filmowania przeszukania domu posłanki. Miałam zarejestrować tylko moment wejścia, a następnie wyprowadzenia zatrzymanej - tłumaczyła funkcjonariuszka. Film miała pokazać telewizja.

Mec. Leszek Piotrowski, pełnomocnik Henryka Blidy, męża posłanki, zapowiada, że złoży wniosek o ekspertyzę kryminalistyczna taśm. - Chcę mieć pewność, że nagranie nie zostało skasowane - wyjaśnia.
W środę w Prokuraturze Okręgowej w Łodzi zeznawał także drugi funkcjonariusze ABW z Katowic. "Dziennik" ustalił, że przesłuchiwany oficer to porucznik z wydziału do zwalczania korupcji i przestępczości zorganizowanej ABW. Prowadził jeden z dwóch samochodów, którymi w ubiegłym tygodniu przed godziną 6 pod dom Blidów podjechała grupa pięciu oficerów ABW.

Z ustaleń gazety wynika, że ten oficer jako pierwszy z funkcjonariuszy ABW usłyszał relację z wydarzeń w łazience byłej posłanki SLD. Wszystko powiedziała mu agentka, która miała pilnować Barbary Blidy.

- Zorientowałem się, że stało się coś złego, kiedy na sygnale przyjechała karetka pogotowia - zeznawał oficer. Pogotowie wezwał jeden z agentów ABW biorących udział w reanimacji posłanki. Porucznik zawiadomił kierownictwo delegatury ABW w Katowicach o karetce. Wtedy dostał od szefa kierującego akcją polecenie wejścia do środka i zorientowania się w sytuacji. Brał udział we wszystkich czynnościach, jakie odbywały się w domu Blidów już po samobójstwie byłej posłanki i wyjechał dopiero po godzinie 22. Na miejscu pojawiło się też kilku prokuratorów, w tym szef apelacji, oraz kilku funkcjonariuszy ABW, w tym wiceszef z centrali w Warszawie.

Mec. Piotrowski złożył dwa zażalenia na działania Prokuratury Okręgowej w Katowicach - na postanowienie o zatrzymaniu Blidy i przeszukaniu jej domu. - Powinna dostać wezwanie do prokuratury na przesłuchanie - uważa adwokat. Teraz działania prokuratorów ocenią ich przełożeni i sąd.

[link widoczny dla zalogowanych]

A przedewszystkim powinna powstać ... komisja sledcza Ok!

Pozdrawiam
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLITYKA 2o Strona Główna -> Polska Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 17, 18, 19  Następny
Strona 5 z 19

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin